-
Isaac Cuenca występował w przeszłości w zespołach młodzieżowych FC Barcelony oraz pierwszej drużynie Barçy
- W sezonie 2014/15 Katalończyk bronił barw dzisiejszego rywala FC Barcelony. W Deportivo Cuenca rozegrał łącznie 29 meczów (27 w LaLidze i 2 w Pucharze Króla)
- Były gracz Barçy dobrze ocenia drużynę Ernesto Valverde i chwali szkoleniowca Barcelony za rotowanie składem
Isaac Cuenca, który w przeszłości reprezentował barwy FC Barcelony i Deportivo, udzielił wywiadu dla Marki z okazji dzisiejszego meczu obu drużyn w 16. kolejce LaLigi. Zawodnik izraelskiego Hapoela Beer Szewa opowiedział także o swojej przygodzie w nowym kraju.
– Mam się dobrze, jestem zadowolony. Przebywam w kraju, który znacznie różni się od Hiszpanii. Ludzie zachowują się całkiem w porządku wobec mnie, a to jest najważniejsze – powiedział Cuenca, który odniósł się do dzisiejszego meczu: – Barça jest pierwsza w lidze, a to ułatwia jej sprawę.
– Etap mojej kariery w Depor pomógł mi w dorośnięciu jako piłkarz i jako osoba. Po odejściu z Barçy gra i adaptacja w drużynie, która walczyła o utrzymanie w LaLidze, była ciężkim wyzwaniem. Opuszczenie Barcelony zawsze jest skomplikowane.
– W Deportivo rozegraliśmy wiele dobrych spotkań, ale ludzie obawiali się spadku. Kiedy nie ma się odpowiedniego doświadczenia ani wiedzy, jak sprostać takim wyzwaniom, w głowie może powstać niezły zamęt – wyznał 26-letni piłkarz, który był członkiem drużyny w sezonie 2014/15, kiedy Deportivo wywalczyło utrzymanie w LaLidze w ostatniej kolejce na Camp Nou: – do meczu przeciwko Barcelonie na jej stadionie nie trzeba przygotowywać się w żaden specjalny sposób. Kiedy gra się na tym stadionie, motywacja pojawia się sama z siebie i nie potrzeba niczego specjalnego. Teraz piłkarze Deportivo mają więcej do wygrania niż do stracenia.
– Każdy mecz ma swoją historię. Jeśli Barça jest na odpowiednim poziomie, niewiele można zrobić. Z założenia wszystkie spotkania takie są. W niektórych starciach oglądano niespodzianki, choć myślę, że wiele zależy przede wszystkim od skuteczności Barçy.
– Dobrze oceniam obecną Barçę. Jest pierwsza w LaLidze, a od początku nie każdy się tego spodziewał. Valverde rotuje składem, co jest ważne. Wyciąga to co najlepsze z Paco Alcácera. Z kolei Deulofeu jest osądzany, jakby miał być nowym Messim, a nie kolejnym z wychowanków. Wiele od niego oczekiwano i wydawało się, że do pierwszej drużyny wejdzie nowy Messi, jednak Leo jest tylko jeden.
– W drużynie byli tacy zawodnicy jak Bojan czy Thiago i wydawało się, że muszą oni zostać nowymi ważnymi postaciami w pierwszej drużynie. Nadawano im takie przydomki jak „nowy Xavi” czy „nowy Iniesta”, a to wszystko jest bardzo trudne.
Komentarze (6)