Niedawny przeciek na stronie internetowej Nike, zapowiadający transfer Philippe Coutinho do Barcelony, wywołał duże poruszenie w Liverpoolu. Jak twierdzi brytyjski dziennik The Telegraph, działacze z Anfield Road mogą po tej wpadce zażądać od Katalończyków większej kwoty za swojego zawodnika.
Szacuje się, że transfer Brazylijczyka na Camp Nou będzie kosztować 150 milionów euro, jednak sytuacja z przeciekiem sprawia, że cena za piłkarza może wzrosnąć. The Reds są wściekli na firmę odzieżową sponsorującą Barcelonę i samego Coutinho za działania, które ich zdaniem mają na celu wymuszenie zmiany barw klubowych przez 25-letniego pomocnika. Gra w barwach Blaugrany to marzenie piłkarza Liverpoolu, który już latem naciskał na swój klub, żeby pozwolił mu odejść do Katalonii.
Przedwczoraj na stronie internetowej Nike można było obejrzeć koszulkę FC Barcelony z nazwiskiem Coutinho i zapowiedź, że brazylijski "czarodziej" jest gotowy do gry na Camp Nou. Pomyłka została szybko naprawiona, ale wielu ludzi zdążyło ją zobaczyć i rozpowszechnić w mediach. Amerykańska marka do tej pory nie wydała żadnego komentarza w tej sprawie.
Philippe Coutinho nie znalazł się w kadrze Liverpoolu na dzisiejsze ligowe spotkanie z Burnley, co momentalnie zostało powiązane z zamieszaniem wokół transferu. Trener Jürgen Klopp twierdzi jednak, że brak Brazylijczyka w składzie spowodowany jest problemami zdrowotnymi. Niemiecki szkoleniowiec może też po prostu oszczędzać swojego zawodnika, który zaledwie 48 godzin temu rozegrał prawie pełne 90 minut w wygranym 2:1 spotkaniu z Leicester.
Komentarze (104)