Stefan de Vrij, środkowy obrońca Lazio, był ostatnio łączony z Interem, jednak Holender poprosił klub z Mediolanu o czas do namysłu. Zdaniem Mundo Deportivo wahanie piłkarza spowodowane jest tym, że ma on nadzieję na transfer do Barcelony i zajęcie miejsca odchodzącego do Chin Javiera Mascherano. W tym sezonie przedstawiciele Blaugrany kilkukrotnie oglądali z trybun jego grę w barwach Lazio, między innymi podczas grudniowego meczu z Torino, na którym obecni byli Robert Fernández i Urbano Ortega.
Jak pisze Mundo Deportivo, Holender to nie jedyny obrońca z Serie A, który pozostaje w kręgu zainteresowań Barcelony. Drugim ma być 26-letni Senegalczyk Kalidou Koulibaly z Napoli, ale problem stanowi wysoka cena postawiona przez jego klub. Inaczej wygląda sytuacja Stefana de Vrija, któremu do końca kontraktu pozostało już tylko sześć miesięcy. Obrońca Lazio jest reprezentowany przez Sports Entertainment Group, podobnie jak Thomas Vermaelen. Pep Segura i Robert Fernández utrzymują z tą agencją przyjazne stosunki.
Klub ze stolicy Włoch chciałby sprzedać swojego obrońcę już teraz, ponieważ to ostatnia szansa, żeby zarobić na jego transferze. De Vrij nie spieszy się jednak z odejściem i wolałby pozostać w Lazio do czerwca, a następnie wysłuchać ofert od innych drużyn, najchętniej od FC Barcelony. Na szybkim sprowadzeniu Holendra zależy Interowi, ponieważ trener Luciano Spaletti musi znaleźć zastępstwo dla kontuzjowanego João Mirandy.
Stefan de Vrij może trafić na Camp Nou zimą jedynie, jeśli do skutku nie dojdzie transfer Yerry'ego Miny. Barcelona ustaliła z Palmeiras cenę za sprowadzenie Kolumbijczyka latem, jednak sytuacja kadrowa zmusza Katalończyków do wzmocnienia defensywy już zimą. W tej sytuacji właściciele Blaugrany musieliby liczyć się z większym wydatkiem za transfer Miny. Zakup de Vrija również nie byłby jednak tani – cena Holendra może wynieść nawet 30 milionów euro.
Obrońca Lazio ma wobec tego do wyboru pozostanie w Rzymie na kolejne pół roku lub zimowy transfer do Interu. Oba rozwiązania mają jednak swoje wady – relacje Holendra ze swoim klubem ochłodziły się, kiedy piłkarz nie chciał podpisać nowego kontraktu, z kolei przyjęcie oferty Interu wiązałoby się z porzuceniem marzeń o transferze do Barcelony, przynajmniej na jakiś czas. Działacze Dumy Katalonii biorą pod uwagę różne rozwiązania, jednak nie zapominają o tym, że ich głównym celem transferowym wśród obrońców pozostaje Yerry Mina. Jedyną przeszkodą mogą okazać się zbyt wysokie żądania Palmeiras.
Sytuacja na rynku transferowym mocno skomplikowała się po transferze Virgila van Dijka do Liverpoolu. 85 milionów euro wydane na obrońcę Southamptonu sprawia, że ceny innych obrońców również mogą poszybować w górę. Taka informacja to zła wiadomość dla Barcelony, która w zimowym okienku transferowym planuje inną wielomilionową transakcję, jaką byłoby sprowadzenie Philippe Coutinho.
Komentarze (40)