Środkowy obrońca to jedna z najbardziej newralgicznych pozycji na boisku, a Barcelona w ostatnich kilku latach nie zawsze dysponowała stabilnym duetem stoperów. Do momentu przyjścia Samuela Umtitiego jedynym pewnym punktem w defensywie Blaugrany był Gerard Piqué, któremu po zakończeniu kariery przez Carlesa Puyola najczęściej towarzyszył przesunięty z linii pomocy Javier Mascherano.
Od kilku lat do pierwszej drużyny Barcelony nie przebił się żaden ze środkowych obrońców wychowanych w La Masíi. Przez ostatnie dwa lata do klubu sprowadzono dziesięciu stoperów (wliczając Samuela Umtitiego), którzy wzmocnili drużyny na różnych szczeblach. Najnowszymi nabytkami Dumy Katalonii są kupiony z Palmeiras Kolumbijczyk Yerry Mina (23 lata) i wypożyczony z Granady do Barçy B Martín Hongla (19 lat). Latem zakontraktowani zostali Jorge Cuenca (18 l.) z Alcorcón i David Costas (22 l.) z Celty Vigo, a w odwrotnym kierunku poszedł Marlón (22 l.), który został wypożyczony do OGC Nice. Brazylijczyk dołączył do Barcelony latem 2016 roku, podobnie jak José Antonio Martínez (24 l.) z rezerw Sevilli, a poł roku później z urugwajskiego Peñarolu sprowadzono Santiago Bueno (19 l.). Grono nowych zawodników uzupełniają Roman Tugarinow (18 l.), który wzmocnił juvenil A, oraz Iker San Vicente (16 l.), grający w juvenilu B.
Jak dotąd jedynie Samuelowi Umtitiemu udało się wywalczyć miejsce w pierwszej drużynie Barçy. Co więcej podczas letniego okienka transferowego z klubu odszedł obiecujący wychowanek La Masíi Éric García (17 lat). Zawodnik uważany za najlepszego środkowego obrońcę w zepołach młodzieżowych przeniósł się do Manchesteru City w poszukiwaniu lepszych możliwości rozwoju. Stoper odrzucił ofertę Barcelony, która chciała przenieść go z drużyny cadete A do juvenilu B. García dobrze radzi sobie w Anglii, gra w młodzieżowej Lidze Mistrzów i otrzymał opaskę kapitana, co pokazuje, że wychowanek Barcelony szybko został liderem szatni nowego zespołu.
Komentarze (27)