O tym, czy dany sezon można uznać za udany, decyduje zazwyczaj miejsce drużyny w tabeli i liczba punktów po ostatniej kolejce. Czasami jednak w ciągu kilku miesięcy rozgrywek zdarzają się mecze, gole, zagrania i inne szczegóły, które zostają w pamięci kibiców na lata. Takie wspomnienia mają wielką wartość i tworzą historię danego klubu.
Real Betis miał już w tym sezonie swoje momenty chwały. Należą do nich przede wszystkim wrześniowe zwycięstwo 1:0 z Realem na Santiago Bernabéu po prawie 20 latach bez wygranej na tym obiekcie oraz niedawne derby Sewilli na Ramón Sánchez Pizjuán, w których zespół Quique Setiéna pokonał swojego odwiecznego rywala 5:3.
W niedzielę piłkarze i kibice Realu Betis będą mieli nadzieję na kolejne wspaniałe zwycięstwo w tym sezonie. Los Verdiblancos zmierzą się z FC Barceloną, niekwestionowanym liderem tabeli i bardzo niewygodnym przeciwnikiem. Po raz ostatni drużyna z Sewilli pokonała Blaugranę w meczu ligowym prawie dziesięć lat temu.
Pokonanie zespołu Ernesto Valverde nie tylko pozwoliłoby piłkarzom Realu Betis dopisać sobie kolejne trzy punkty w tabeli, ale też miałoby dużą wartość historyczną dla klubu z Estadio Benito Villamarín. Podopieczni Quique Setiéna mogą osiągnąć coś, co do tej pory zdarzyło się zaledwie trzykrotnie w ponad stuletniej historii klubu. Tylko w sezonach 1934/1935 (jedynym mistrzowskim dla Los Verdiblancos), 1964/1965 i 1987/1988 Real Betis wygrał przynajmniej po jednym ligowym meczu z krajowymi potentatami, Realem Madryt i FC Barceloną, oraz ze swoim odwiecznym rywalem Sevillą FC.
W sezonie 1934/1935 Real Betis pod wodzą legendarnego Patricka O'Connella pokonał Barcelonę, Sevillę i dwa razy Real Madryt oraz zdobył mistrzostwo kraju, dzięki czemu zaliczył swój najlepszy sezon w historii. Na kolejny sukces w meczach ze wszystkimi trzema wielkimi rywalami klub z Sewilli musiał czekać trzy dekady, a po kolejnych dwudziestu trzech latach ta sztuka udała się Realowi Betis po raz ostatni. Już w niedzielę Cristian Tello i spółka staną przed szansą powtórzenia osiągnięcia swoich poprzedników.
Komentarze (14)