Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem z Deportivo Alavés. Trener podkreślił wagę zdobycia trzech punktów oraz odniósł się do polemiki, która powstała wokół spotkania z Espanyolem.
[Marc Brau, Barça TV] Dzisiejsze Alavés bardzo różni się od tego z sierpnia. Zdobyło 13 na 21 możliwych punktów. Co według ciebie sprawia, że jest teraz w tak dobrej formie?
To najlepszy moment tej drużyny w sezonie, podobnie było w dwumeczu z Espanyolem czy w spotkaniu z Betisem. Alavés rozegrało dobry dwumecz z Valencią, zdobywa dużo punktów, widać po nim entuzjazm. Przyjście Abelardo ożywiło ten zespół. Wcześniej wydawało się, że będzie walczył o utrzymanie w lidze. Stara się grać nieco wyższym pressingiem, ma dobrych napastników i skrzydłowych. Alavés przyjedzie na Camp Nou po zwycięstwo, wygrało tu już w poprzednim sezonie. To jeden z zespołów, z którymi rok temu straciliśmy punkty. Te punkty są dla nas warte tyle, ile wszystkie inne, i musimy postarać się je zdobyć.
[Oriol Rodríguez, Catalunya Radio] Za tydzień gracie z na wyjeździe z Espanyolem, o którym Piqué powiedział ostatnio „Espanyol de Cornella”. Myślisz, że w związku z tym wydarzenia mogą wyjść nieco poza wymiar sportowej rywalizacji?
To nie jedyny mecz w przyszłym tygodniu, najpierw gramy z Valencią. Na wszystko przyjdzie czas. To derby i tak jak w poprzednich pojawi się napięcie. Wolimy skupić się na jutrzejszym spotkaniu.
[Marta Ramon, RAC1] Czy Coutinho może jutro zagrać od pierwszej minuty?
Coutinho ostatnio zadebiutował. Zawsze gdy powołuję nowopozyskanego zawodnika, ma on szansę na miejsce w pierwszym składzie, chociaż z niektórymi uważa się nieco bardziej. Oczywiście, że może zagrać od pierwszej minuty, zobaczymy jutro. Zespół ma się dobrze, od początku sezonu minęło dużo czasu. Nie ma co tego ciągle powtarzać. Po pierwszej kolejce nie byliśmy liderami, mimo że zdobyliśmy trzy punkty, sytuacja zawsze może się zmienić, chociaż teraz mamy przewagę. Jeszcze wiele przed nami.
[Raúl González, Cadena SER] Czy Coutinho może być zastępcą Iniesty?
Myślę, że to nieco odmienni zawodnicy, mogą się wzajemnie uzupełniać. Bez problemu mogą grać razem, chociaż to prawda, że istnieje możliwość obsadzenia ich na tej samej pozycji.
[Germán García, Radio Nacional] Los zdecydował, że w Pucharze Króla graliście z Espanyolem, a teraz padło na Valencię. Prowadziłeś wcześniej oba te zespoły. Cieszy cię, że znasz je nieco lepiej?
Nie wiem, są też inne zespoły, które trenowałem. Mam swoją przeszłość i to pewnie ona jest tego powodem. Wszyscy wiemy, że Valencia to trudny rywal, który ma wysokie wymagania i rozgrywa dobry sezon. Rewanż rozegra u siebie, a tam jest szczególnie groźna – gra skrzydłami, w powietrzu, z kontry. Ma jasny plan gry, który funkcjonuje perfekcyjnie. Myślę, że chce awansować do finału tak samo mocno jak my. To będą dwa intensywne mecze.
[Juan Arias, Cadena COPE] Czy ciebie, który trenowałeś Espanyol, uraziły słowa Gerarda Piqué? Myślisz, że są one częścią polemiki czy może były niepotrzebne?
Myślę, że zarówno ta wypowiedź, jak i reakcja Espanyolu wpisuje się w to, czym są derby. Dla jednych działanie Espanyolu będzie przesadzone, dla innych Piqué nie powinien był powiedzieć tego, co powiedział. Dla mnie to część derbów. Doceniamy to, co zrobił Espanyol, do końca miał szansę na awans. Zwycięstwo dużo nas kosztowało. To świetny klub, Espanyol Barcelona, nie będziemy temu zaprzeczać.
[Carles Escolán, Radio Marca] Przepraszam, że nalegam, ale zgłoszenie słów dwóch piłkarzy do Komisji Przeciwko Przemocy to dość ważna sprawa. Okrzyki na obu stadionach jak najbardziej nadawały się do zgłoszenia, ale wypowiedzi zawodników?
Każdy może okazywać swoje niezadowolenie tak, jak chce. Nie mam nic więcej do powiedzenia na ten temat. Nie chcę, by derby były czymś więcej niż meczem, bo tak naprawdę są tylko kolejnym spotkaniem.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Zostały cztery dni do zamknięcia okienka transferowego. Nie dojdzie już do wielu zmian w zespole?
Nie dojdzie do wielu zmian, być może do jakiejś... Nie wiem. Nie mogę niczego zagwarantować.
[BeIN Sports] Czy przy takiej przewadze w lidze przyszła pora na danie szansy innym zawodnikom? Przed wami jeszcze inne wyzwania, np. Liga Mistrzów.
Możliwe, że dojdzie do zmian, tak jak we wcześniejszych fazach sezonu, ale nie będą one spowodowane myśleniem, że nasza przewaga w lidze jest wystarczająca. Jeśli będziemy tak myśleć, zaliczka będzie się zmniejszać i możemy na tym stracić. Jutro chcemy wystawić najlepszy skład na mecz z rywalem, który przyjedzie po zwycięstwo. Nie będziemy kalkulować. Celem na jutro jest skupienie się na lidze i zdobycie trzech punktów.
[Laura Brugues, TV3] Jak się ma Mina? Umtiti ma na koncie cztery żółte kartki i jest o jedną od zawieszenia. Czy w związku z tym możemy liczyć na występ Kolumbijczyka?
Ma szansę na grę, tak jak wszyscy. Nie mogę jednak zapewnić, że jutro pojawi się na boisku. Dobrze trenuje, przyzwyczaja się do drużyny i czeka, aż dam mu szansę.
[Bernat Aguilar, Nacional.cat] Jak piłkarsko i taktycznie zmieni się Barcelona z Coutinho na boisku?
Musimy ustawić wszystkich piłkarzy na odpowiednich miejscach, a Coutinho musi przyzwyczaić się do stylu gry kolegów. To prawda, że jest to nieco inny typ piłkarza. Przykładowo Andrésowi jest bliżej do pomocnika, a Coutinho do mediapunty. Więcej strzela, gra bardziej z przodu, ale może występować również nieco bardziej cofnięty, w głębi pola.
[Javier Giraldo, Sport] Messi powiedział wczoraj, że od początku jasno powiedziałeś, czego oczekiwałeś od drużyny, a piłkarzom było łatwo się do tego dostosować. Czy tobie również łatwo było wejść do Barcelony?
Na początku zawsze trzeba się dostosować do nowych pomysłów, tak samo jest z przychodzącymi piłkarzami. Barcelona ma określony styl, choć każdy trener dodaje kilka szczegółów od siebie. Początki były trudne, przegraliśmy Superpuchar i straciliśmy ważnego zawodnika. Nie będę jednak ukrywać, że kolejne wyniki wszystko osładzają. Mam świetnych piłkarzy i trenowanie ich jest przyjemnością.
[Joan Poquí, Mundo Deportivo] Wiesz, kto będzie waszym największym rywalem w walce o mistrzostwo?
Zawsze patrzymy na tego, kto jest bezpośrednio za nami, w tym wypadku na Atlético. Wiemy też, że Valencia rozgrywa dobry sezon, a Realu nigdy nie można spisywać na straty, bo może znienacka wygrać kilka spotkań. Nie chcemy dać im możliwości odrabiania strat.
Messi powiedział, że wraz z odejściem Neymara Barcelona straciła w ataku, ale zyskała w obronie i jest teraz bardziej zrównoważona. Jaka byłaby teraz Barca, gdyby Neymar nie odszedł?
Nie wiem. Skład byłby wtedy inny. Na początku wydawało się, że ofensywnie traciliśmy dużo, ale wciąż strzelamy gole. Nasz schemat gry pomaga nam w ustawianiu się w obronie, a także w atakowaniu. Zawsze nastawiamy się ofensywnie. Gdybyśmy mieli innych piłkarzy, pewnie trzeba by coś zmienić.
[Pere Gelada, L’Esportiu] Alavés grało z Valencią dogrywkę i rzuty karne. Czy przez to piłkarze mogą być zmęczeni, bo nie są przyzwyczajeni do gry w środku tygodnia?
My graliśmy w czwartek, jeśli mam wybierać, to wolę dogrywkę w środę. Być może zmęczenie Alavés jest większe, bo odpadło z rozgrywek, co wpłynęło również na psychikę piłkarzy. Myślę, że gracze nie są zadowoleni, ale jako drużyna wyszli z tego dwumeczu wzmocnieni.
[Alex Maria Franquet, El Correo] Jak oceniasz postępy Munira?
Bardzo dobrze, zintegrował się z drużyną i strzela gole. Staje się ważnym graczem Alavés. W poprzednim sezonie strzelił nam bramki w obu spotkaniach, musimy na niego uważać. Jest pracowity, a klub chciał, by grał regularnie, co mu się udaje.
[Natalia Arroyo, Diario Ara] Myślisz, że przypominanie sobie wyniku z poprzedniego sezonu oraz skupianie się na obecnej przewadze może być niebezpieczne?
Tak, w piłce nożnej nie można mówić, że już się coś wygrało lub przegrało. To nieprawda, dopóki nie skończy się sezon. Trzeba o tym przypominać. Wiemy, że jeśli wszystko dobrze zaplanujemy, jesteśmy trudną do pokonania drużyną i mamy szansę na zwycięstwo. Nie możemy pozwalać sobie na zbytni optymizm.
[Jordi Blanco, ESPN] Zrozumiałbyś, gdyby Neymar rok po przejściu do PSG odszedł do Realu Madryt?
Nie wiem, co się stanie. Jeśli istnieje świat, w którym dzieją się dziwne rzeczy, to jest to świat piłki nożnej. Nie jest to coś, co mnie martwi, przy wszystkich sprawach, które mam w Barcelonie.
[Josep Soldado, Atresmedia] Rozumiem, że chcesz uspokoić nastroje przed derbami. Quique Sánchez Flores powiedział dziś, że trzeba umieć przegrywać, ale też wygrywać. Co mu powiesz?
Szanuję opinie wszystkich. Powiedziałem już to, co miałem do powiedzenia.
Komentarze (14)