Szkoleniowiec Deportivo Alavés wypowiedział się na temat meczu, w którym jego drużyna nieznacznie uległa na Camp Nou FC Barcelonie. Abelardo okazał swoje wyraźne rozczarowanie postawą arbitra Iglesiasa Villanuevy.
– Wyjeżdżamy zezłoszczeni. Mój zespół rozegrał fantastyczne spotkanie. W pierwszej połowie bardzo dobrze przeczytaliśmy mecz i przerywaliśmy podania oraz wychodziliśmy do kontrataków. Z upływem kolejnych minut cofaliśmy się coraz głębiej, a z wejściem na murawę Sergiego Roberto i Jordiego Alby rywal stworzył sobie więcej przestrzeni. To wielka szkoda, ponieważ rozegraliśmy wspaniałe spotkanie i przegraliśmy po dwóch indywidualnych akcjach Barçy. Alavés rośnie w siłę i musimy podążać tą ściężką. Wykonaliśmy wielki wysiłek, zarówno w obronie, jak i w ataku.
– Nie mamy szczęścia do sędziów. Bardzo ciężko jest im sędziować, jednak w ostatnich meczach nie mamy szczęścia.
– Nie widziałem żadnej z kontrowersji. Powiedziano mi, że był spalony i zagranie ręką. Nie mamy szczęścia, jednak musimy dalej pracować i myśleć już o meczu z Celtą.
– Mecz przeciwko Valencii nie był katastrofą, ponieważ wygraliśmy 2:1, jednak później przegraliśmy w loterii rzutów karnych. W ostatnich trzech meczach moi zawodnicy prezentowali się wspaniale. Sprawiliśmy problemy Barcelonie, a to jest ogromne wyróżnienie dla Alavés.
– Messi jest najlepszym piłkarzem, jaki kiedykolwiek istniał.
Komentarze (17)