Nie trzeba było długo czekać na reakcje Espanyolu po wywiadzie, którego Gerard Piqué udzielił mediom po zakończeniu derbów na Cornellà-El Prat.
Już wczoraj niektórzy piłkarze lokalnego rywala Barçy, w tym Esteban Granero, mówili o ponoszeniu odpowiedzialności za słowa i czyny, a dziś przedstawiciele klubu zamierzają dołączyć wypowiedzi zawodnika Barcelony do donosu, który złożyli na ręce Komisji Przeciwko Przemocy po rewanżowym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Króla.
Gerard Piqué powiedział wczoraj, że Espanyol coraz bardziej odchodzi od swoich korzeni w Barcelonie, a prezes klubu i wielu jego doradców pochodzą z Chin. Te słowa nie przypadły do gustu działaczom Espanyolu, którzy potraktują je jako kolejne dowody przeciwko zawodnikowi Barcelony. Kilka dni temu Komitet ds. Rozgrywek wszczął postępowanie w sprawie Piqué. Przy okazji przeanalizowana zostanie wypowiedź Sergio Busquetsa, która również uraziła przedstawicieli Los Pericos.
Komentarze (56)