Ángel di María cały czas myśli o Barcelonie. Wydaje się, że zawodnik Paris Saint-Germain, który stanowił alternatywę Barcelony dla Philippe Coutinho, nie porzucił marzeń o grze na Camp Nou u boku Leo Messiego.
W wypowiedzi dla So Foot Argentyńczyk postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości. – Szczerze mówiąc, nie miałbym żadnego problemu z tym, żeby grać dla Barçy. Wręcz przeciwnie – przyznał Di María. Zawodnik podkreślił że jego udany etap w Realu Madryt nie byłby przeszkodą uniemożliwiającą zasilenie szeregów Blaugrany. – Mój związek z Realem to przeszłość. Tamten okres zakończył się bardzo dawno temu – zaznaczył Argentyńczyk, który z Realu Madryt przeszedł do Manchesteru United, a następnie dołączył do PSG. Warto zwrócić uwagę na to, że przedwczoraj miał miejsce powrót piłkarza na Bernabéu, gdzie paryżanie ulegli jego byłej drużynie.
Di María oświadczył, że istnieje tylko jeden klub, w którym nigdy by nie zagrał, a w którym Leo Messi mógłby spędzić swoją piłkarską emeryturę. – Nigdy nie zagrałbym w barwach Newell’s Old Boys. To dlatego, że jestem fanatykiem Rosario Central – dodał.
Di María, który w środę skończył 30 lat, rozgrywa znakomity sezon, mimo ogromnej konkurencji na ławce rezerwowych PSG. Argentyńczyk w 29 meczach strzelił 13 goli i zaliczył 15 asyst, przez co można powiedzieć, że jego obecność na boisku to gwarancja jednego trafienia praktycznie w każdym pojedynku. Tak dobry bilans jest wynikiem boiskowej współpracy Di Maríi z Neymarem, Mbappé i Cavanim, z którymi Argentyńczyk stanowi o sile ofensywy paryskiego zespołu.
Komentarze (50)