Jordi Alba udzielił wypowiedzi dla BeIN Sports po zakończeniu spotkania z Eibarem. Strzelec jednej z bramek przyznał, że Barcelona wiele wycierpiała na boisku.
− Eibar nie przegrał od wielu spotkań, to drużyna, która dużo gra piłką i jest bardzo groźna. Naciska i czuje się silna na własnym stadionie. Bramkę dedykuję synowi i mojej dziewczynie, jestem zadowolony. Na boisku czuję się wygodnie i jeśli strzelam gole lub asystuję, to tym lepiej, bo jestem bocznym obrońcą. Wiele wycierpieliśmy na początku meczu, ale potem ustabilizowaliśmy swoją grę.
− Wtorkowy mecz nie ma nic wspólnego z dzisiejszym. Dziś trzeba było wygrać, ale to było inne spotkanie. Obyśmy wywieźli dobry wynik z Londynu, a następnie zapewnili sobie awans na własnym stadionie.
− Mendilibar bronił swojego zawodnika, nie będę się do tego mieszał. Nie wiem, dlaczego Orellana dostał czerwoną kartkę, takie kryteria przyjął arbiter. Do momentu gola na 2:0 spotkanie było zacięte i trudne.
Z mediami porozmawiał również Sergi Roberto, który ma nadzieję na odniesienie zwycięstwa w Londynie.
− Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, bo Eibar dobrze pokrywa przestrzeń na boisku. Naciska i utrudnia wychodzenie z piłką. Umiejętnie szukał dłuższych piłek. Trzeba umieć rozstrzygać takie mecze. Jeśli minie się pierwszą linię, pojawia się miejsce za plecami zawodników. Czasem nam się to udawało i wynik 2:0 bardzo nas cieszy. Dzisiejsze zwycięstwo było bardzo istotne. Koniecznie trzeba było wygrać po dwóch remisach.
− Teraz możemy myśleć już o Lidze Mistrzów, nie możemy się jej doczekać. Mam nadzieję, że podpiszę nowy kontrakt po zwycięstwie [wydarzenie zaplanowano na czwartek – przyp. red.]. Cieszę się, że przedłużam umowę z klubem mojego życia.
Komentarze (17)