W meczowym studio Rio Ferdinand i Gary Lineker komentowali wydarzenia ze spotkania, w którym Barça zremisowała na Stamford Bridge 1:1. Były obrońca Manchesteru United powiedział wówczas: „grałem w zespole, który kilka razy starał się zatrzymać Messiego, jednak to niemożliwe. Nie wiem, czy jedynym sposobem, aby go powstrzymać, jest faulowanie”. We wtorkowym starciu w Londynie cieniem napastnika Barçy był N’Golo Kante wspomagany przez Pedro Rodrígueza. Kiedy jeden jedyny raz Messi zgubił krycie, zdobył bramkę.
Mundo Deportivo pisze, że jutro Messi kolejny raz może spotkać się z zawodnikiem, który będzie podążał za nim krok w krok. Tak przynajmniej było w pierwszym meczu pomiędzy Barçą a Gironą, kiedy to Pablo Maffeo był odpowiedzialny za nieustanne krycie Argentyńczyka. Piłkarz Girony musiał zrezygnować z gry ofensywnej i stosować taktykę, która w przeszłości była wykorzystywana niezliczoną ilość razy w celu powstrzymania Messiego. Na Montilivi Barça zwyciężyła 3:0, jednak Leo uderzył na bramkę rywala zaledwie dwa razy. Maffeo był cieniem gracza Barçy, a ten w pewnym momencie zaczął rozmawiać ze swoim „strażnikiem” na tematy prywatne. Po spotkaniu Hiszpan wyjawił, że Messi pytał go o jego wiek, a także chciał upewnić się, czy Maffeo został wypożyczony z Manchesteru City: – Messi był bardzo skromny, rozmawialiśmy, ponieważ byłem do niego przyklejony przez cały mecz. Nie było z tego powodu złej atmosfery ani nie doszło do niczego dziwnego.
Kataloński dziennik przypomina, że w starciu o Superpuchar Hiszpanii Zinedine Zidane zastosował taką samą taktykę i wyznaczył Mato Kovacicia do indywidualnego krycia Leo Messiego. W przeszłości nawet Ernesto Valverde, kiedy trenował Athletic, próbował podobnego rozwiązania z Mikelem Balenziagą. Być może z tego powodu na konferencji prasowej po meczu pierwszej rundy przeciwko Gironie sam szkoleniowiec Barçy przyznał, że "to sytuacje, których można się spodziewać".
Pomimo porażki swojej drużyny Pablo Machin uznał, że taktyka zastosowana przeciwko Messiemu była jego drobnym zwycięstwem. – Myślę, że Messi nie był decydującym zawodnikiem, a normalnie nim jest. Leo zawsze asystuje bądź zdobywa gole, a my staraliśmy się mieć pod kontrolą tego typu groźne akcje. Pablo wywiązał się ze swoich obowiązków naprawdę dobrze. Nie przegraliśmy ze względu na jego krycie indywidualne.
Po tamtym spotkaniu Ivan Rakitić ostrzegał tych, którzy w przyszłości chcieliby skopiować zachowanie Pablo Maffeo. – Messi jest już przyzwyczajony do tego, że przydzielają mu krycie indywidualne, jest to teraz w modzie. Uważam, że to bardziej Maffeo był tym, który źle przeżył ten mecz.
Na koniec Mundo Deportivo zauważa, że w ostatnich tygodniach Maffeo nieregularnie pojawia na boisku, ponieważ musi walczyć o miejsce w składzie z Francisco Adayem. Kataloński dziennik pisze na koniec: „niezależnie od tego, kto zagra, wciąż pozostaje to samo pytanie. Czy zostanie zastosowane indywidualne krycie Leo Messiego?”.
Komentarze (13)