Jordi Alba wrócił do składu Barcelony po nieobecności w meczu z UD Las Palmas spowodowanej zawieszeniem za nadmiar żółtych kartek. Po zakończeniu spotkania z Atlético lewy obrońca Blaugrany przyznał, że zwycięstwo nad wiceliderem tabeli to bardzo ważne osiągnięcie.
– To bardzo ważne zwycięstwo z bezpośrednim rywalem w walce o tytuł. Jeszcze niczego sobie nie zapewniiśmy, ale gdybyśmy nie wygrali, nasza przewaga byłaby zagrożona. Dziś wykonaliśmy olbrzymi krok naprzód – przyznał Alba.
– To było wyrównane spotkanie, rywale wysoko nas naciskali. Gra piłką nie była łatwa, momentami mieliśmy problemy, ale jestem bardzo zadowolony z postawy drużyny. Rywale nie mieli zbyt wiele okazji i nie atakowali zbyt często skrzydłami, ale kilkukrotnie wygrali z nami pojedynki o piłkę – ocenił zawodnik Barçy.
Alba po raz kolejny pochwalił Leo Messiego, z którym w tym sezonie bardzo dobrze współpracuje na boisku. – Simeone nie odkrył niczego nowego, Messi jest najlepszym piłkarzem na świecie, robi różnicę i gra dla Barcelony. To dla nas wielkie szczęście, a pech dla naszych rywali. Leo wygrywa nam mecze i oby robił to jak najdłużej – skomentował Alba.
Podczas dzisiejszego meczu z trybun było słychać gwizdy w kierunku André Gomesa. – To dobry piłkarz, trzeba okazać mu zaufanie. Robi co w jego mocy i należy wspierać go w trudniejszych momentach. Zostawia serce na boisku i powinniśmy być razem z nim – powiedział boczny obrońca Blaugrany.
Dzisiaj po raz pierwszy na Camp Nou pojawił się syn Jordiego Alby Piero. – Przyszedł na mecz i wygraliśmy. Jestem bardzo zadowolony, że pojawił się na Camp Nou. Mam nadzieję, że spędzi tu jeszcze wiele wieczorów – przyznał z uśmiechem Alba.
Komentarze (5)