Roberto Jimenez był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem Málagi w meczu z Barceloną. Bramkarz zaliczył wiele udanych interwencji, a po zakończeniu spotkania skomentował je w wypowiedzi dla mediów.
− Czy byłem najlepszy? Zazwyczaj nie jest to dobra wiadomość, dziś też tak było. Barcelona przewyższała nas w każdej minucie gry, czerwona kartka popsuła wszystko jeszcze bardziej. Poświęciliśmy się obronie i zbudowaniu jakiejś akcji, ale nie udało się jej wykorzystać. W starciu z taką drużyną cierpi się, jeśli nie wykorzystuje się tych kilku szans. Tak było dzisiaj.
− Nasza sytuacja jest skomplikowana, ale jesteśmy profesjonalistami. To nasza praca i obowiązek, mimo że rzeczywistość nie jest kolorowa.
− Krytyka kibiców to coś, co trzeba zrozumieć. W ten sposób buntują się przeciwko naszej sytuacji. Po raz pierwszy widzieliśmy dziś pesymizm wśród części kibiców. My na boisku nie gramy dobrze, więc nie pomagamy w zmienieniu zachowania fanów.
Komentarze (3)