W sobotę Luis Suárez strzelił swojego pierwszego gola przeciwko Máladze w szóstym starciu z tym zespołem. Teraz Urugwajczyk liczy na przełamanie się w Lidze Mistrzów, w której nie zdobył bramki już od roku.
Po przeciętnym początku sezonu i wyleczeniu kontuzji Suárez imponuje skutecznością w LaLidze. Napastnik Barcelony ma na koncie 21 goli w tych rozgrywkach oraz trzy trafienia w Pucharze Króla. W Lidze Mistrzów nie udało mu się jednak zdobyć bramki, choć na murawie spędził 604 minuty.
Posucha strzelecka Suáreza w Lidze Mistrzów trwa już od roku. Ostatnie trafienie w tych rozgrywkach El Pistolero zanotował 8 marca w pamiętnym meczu rewanżowym z PSG w 1/8 finału. Suárez rozpoczął remontadę już w drugiej minucie gry.
W 35 spotkaniach w barwach Barcelony w Lidze Mistrzów Suárez strzelił 18 bramek i zaliczył 9 asyst. Po przybyciu do katalońskiego klubu w sezonie 2014/2015 swój pierwszy pojedynek rozegrał dopiero w 4. kolejce tych rozgrywek, gdy Barça pokonała Ajax 2:0. Pierwsze trafienie zanotował już w następnej serii gier, w starciu z APOEL-em w Nikozji (4:0). Łącznie w sezonie 2014/2015 strzelił siedem goli w dziesięciu konfrontacjach, a jednego z nich w finale z Juventusem.
W drugim sezonie w Barcelonie Suárez zdobył osiem bramek w Lidze Mistrzów, ale Blaugrana musiała pożegnać się z tymi rozgrywkami już na etapie ćwierćfinałów, w których lepsze okazało się Atlético. Trzeba przyznać, że podobnie jak obecny sezon, poprzedni też nie był najlepszy w wykonaniu Suáreza. El Pistolero trafił do siatki tylko w dwóch meczach: z Celtikiem i PSG. Od 28 września 2016 roku Urugwajczyk strzelił tylko jednego gola w Lidze Mistrzów.
Komentarze (33)