Przyszłość Andrésa Iniesty pozostaje niejasna, a rozwiązanie tej kwestii będzie jedną z najważniejszych spraw dla klubu po powrocie zawodników z przerwy reprezentacyjnej. Kapitanowi nie zostało dużo czasu do namysłu, ponieważ umowa z Barceloną zmusza go do podjęcia decyzji do 30 kwietnia.
Josep Maria Bartomeu jest zdecydowany zatrzymać zawodnika. Świetna oferta z Chin jest warta rozważenia, ale Barcelona chce pokazać Inieście, że jest kluczowym punktem zespołu w kontekście planowania kolejnego sezonu. Prezydent Barçy zawsze lubił być blisko piłkarza. Przed przedłużeniem z nim kontraktu w zeszłym roku przyjechał nawet do domu Iniesty w sytuacji, gdy doszło do pewnego nieporozumienia pomiędzy zawodnikiem a klubem. Teraz Bartomeu chce działać tak samo naturalnie. Najbardziej zmartwiony możliwym odejściem Iniesty jest oczywiście Ernesto Valverde, ponieważ zauważył już, że zawodnik fizycznie ma się dobrze, a piłkarsko jest niezastąpiony.
Barcelona przygotowała się na przyszłość, sprowadzając Coutinho i Arthura, ale to, co wydarzy się w najbliższych miesiącach, zależy jednak od Iniesty. Brazylijczycy są młodzi, utalentowani i muszą powoli uczyć się wyjątkowej filozofii klubu. Sam Iniesta nie otrzymał jeszcze oficjalnej wiadomości od Barcelony i zastanawia się nad decyzją. Jest wdzięczny za sposób, w jaki jest traktowany, oraz docenia wrzawę zgotowaną mu przez kibiców w meczu z Athletikiem. Czynnik emocjonalny na pewno ma swoje znaczenie. Na przyszłość pomocnika wpłynie wiele aspektów, ale postawa klubu również może być niezwykle istotna.
Komentarze (76)