Dziś rano odbyła się ceremonia rozpoczęcia turnieju FCB Escoles, w którym weźmie udział 1900 chłopców i dziewczynek trenujących w szkółkach FC Barcelony na pięciu kontynentach. Wydarzenie to odbędzie się po raz siódmy w historii i pobije wszelkie rekordy uczestnictwa z poprzednich lat. W turnieju zagrają zawodnicy reprezentujący 45 drużyn z ponad 20 krajów w kategoriach wiekowych od 6 do 14 lat. Ambasadorem tegorocznej edycji jest Sergi Roberto.
Ceremonia została zorganizowana na Camp Nou i odbyła się w atmosferze radości i zabawy. Wzięło w niej udział około 5 tysięcy osób, w tym młodzi zawodnicy, ich trenerzy i bliscy, a także przedstawiciele i zawodnicy Barcelony. Zdaniem Carlesa Martína, dyrektora FCB Escoles, celem turnieju jest "dobra zabawa podczas gry w piłkę". Martín powiedział też, że to "wyjątkowy tydzień dla wszystkich" i okazja na to, żeby dzieci "poczuły, czym jest FC Barcelona".
Obecny na ceremonii Xavier Vilajoana, odpowiedzialny za obszar sportowy w Barcelonie, również podkreślił istotną rolę akademii, które nazwał "ważnym projektem". – Należy pamiętać, że w pierwszej drużynie zadebiutowało już trzech piłkarzy, którzy wyszli z FCB Escoles – przypomniał działacz Barçy.
Manel Arroyo, wiceprezydent ds. marketingu i komunikacji, przemówił jako ostatni przedstawiciel klubu i zapewnił, że Barcelona jest "dumna", że może przyjąć u siebie akademie z całego świata. – Chcę przede wszystkim podziękować rodzicom, którzy zaufali Barcelonie i powierzyli jej część edukacji swoich dzieci – dodał Arroyo.
Na zakończenie ceremonii młodzi piłkarze i ich trenerzy złożyli przysięgę. Zawodnicy zapewniali o wzajemnym szacunku niezależnie od miejsca pochodzenia i wyznania, a szkoleniowcy zobowiązali się przekazywać wartości i styl gry reprezentowane przez Barcelonę. Następnie został odegrany klubowy hymn.
Turniej potrwa cztery dni i zakończy się 29 marca meczem finałowym na Mini Estadi. W kategoriach wiekowych U8, U10 i U12 wezmą udział zawodnicy warszawskiej szkółki FCB Escola Varsovia, którzy zmierzą się między innymi ze swoimi rówieśnikami z Rijadu, Vancouver czy Moskwy.
Komentarze (3)