Barcelona do tej pory tylko raz mierzyła się z Leganés na Camp Nou. Miało to miejsce 19 lutego 2017 roku. Ówczesny beniaminek LaLigi sprawił Katalończykom sporo problemów i dopiero w samej końcówce Blaugrana rozstrzygnęła losy spotkania na swoją korzyść.
Leganés potrafiło bardzo utrudnić grę Barcelonie, która starała się gonić Real Madryt w tabeli Primera División. Duma Katalonii przystąpiła do tego pojedynku po porażce 0:4 z Paris Saint-Germain w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Po tym wyczerpującym fizycznie i mentalnie starciu Luis Enrique postawił na kilku rezerwowych piłkarzy: Jérémy'ego Mathieu, Lucasa Digne'a, Rafinhę czy André Gomesa. W podstawowym składzie wystąpili jednak też Leo Messi, Luis Suárez czy Neymar.
Barcelona bardzo dobrze rozpoczęła to spotkanie. W pierwszym kwadransie gry podopieczni Luisa Enrique zdobyli jednego gola i prezentowali się spektakularnie. Później jednak Barça mocno spuściła z tonu, a Leganés wyrównało wynik rywalizacji po wykorzystaniu jednej z kilku klarownych szans. Do siatki trafił Unai López po błędzie Sergiego Roberto. Los Pepineros mogli zremisować ten mecz, ale w końcówce Leo Messi wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu Martína Mantovaniego na Neymarze.
Łatwiej Barcelonie szło na stadionie Leganés. W dwóch dotychczasowych spotkaniach z Los Pepineros na Butarque Barça odniosła zwycięstwa. W poprzednim sezonie Katalończycy wygrali 5:1, a w obecnych rozgrywkach - 3:0.
Komentarze (3)