AS Roma przegrała na własnym stadionie z Fiorentiną 0:2 w ostatnim meczu przed rewanżowym spotkaniem z FC Barceloną w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
Oba gole dla gości z Florencji padły w pierwszej połowie. W 7. minucie Benassi zdobył bramkę po asyście Riccardo Saponary, a tuż przed przerwą na 2:0 podwyższył Simeone, który wykorzystał swoją siłę fizyczną, wytrzymał pressing ze strony Kostasa Manolasa i Bruno Peresa, i pokonał Alissona strzałem prawą nogą. To już jego dziesiąte trafienie w tym sezonie.
Trener Eusebio di Francesco dokonał w dzisiejszym meczu 31. kolejki Serie A aż pięciu zmian w porównaniu ze środowym spotkaniem przeciwko Barcelonie na Camp Nou. Zastosował system 4-3-3 z Radją Nainggolanem, który doszedł już do pełni zdrowia po kontuzji. W pierwszej połowie Roma była jednak wyraźnie słabsza od Fiorentiny. Goście byli bardzo dobrze zorganizowani, świetnie spisywali się w obronie, a także wyprowadzali groźne kontrataki.
Po przerwie Eusebio di Francesco wprowadził na boisko czeskiego napastnika Patricka Schicka, aby ten pomógł Edinowi Džeko. Zaowocowało to kilkoma dobrymi okazjami dla Romy, jednak groźne uderzenia Džeko i Nainggolana na samym początku drugiej połowy obronił Marco Sportiello. Przez 20 minut gospodarze mieli całkowitą kontrolę nad wydarzeniami na boisku, jednak ostatecznie nie przełożyło się to na gole. Rzymianie dwa razy w ciągu 30 sekund trafili w obramowanie bramki. Najpierw szczęścia zabrakło Schickowi, a później pechowcem okazał się Fazio. Piłkarze Romy zaczęli się irytować, ponieważ w żaden sposób nie mogli sforsować defensywy Fiorentiny i umieścić piłki w siatce. W końcówce żółte kartki otrzymali Edin Džeko, Stephan El Shaarawy, Juan Jesús i Bruno Peres, a po meczu kibice wygwizdali podopiecznych Eusebio di Francesco.
W związku z dzisiejszą porażką Roma może stracić trzecie miejsce w tabeli Serie A na rzecz Interu Mediolan lub Lazio, które swoje mecze w 31. kolejce rozegrają jutro. Ostatni tydzień był dla drużyny Eusebio di Francesco bardzo nieudany. Najpierw Roma zremisowała z Bologną 1:1, później przegrała 1:4 na Camp Nou, a dziś straciła kolejne punkty ligowe. Na pewno rzymianie podejdą do rewanżu z Barceloną w nie najlepszych nastrojach.
AS Roma - Fiorentina 0:2
Roma: Alisson; Peres, Manolas (Kolarow, m. 58), Fazio, Jesús; Strootman (Florenzi, m. 68), Nainggolan, Gonalons; El Shaarawy, Defrel (Schick, m. 46), Džeko.
Fiorentina: Sportiello; Laurini, Pezzella, Hugo, Biraghi; Benassi, Dabo, Veretout, Saponara (Milenkovic, m. 70), Eysseric (Gil Días, m. 59); Simeone (Falcinelli, m. 88).
Gole: 0-1, m. 7: Benassi; 0-2, m. 39: Simeone.
Komentarze (4)