Sport poświęca dzisiaj uwagę sytuacji, jaka panuje w FC Barcelonie po upokarzającym odpadnięciu z Ligi Mistrzów. Po spotkaniu z AS Romą gracze Barçy otrzymali dzień wolnego, podczas którego mogli rozmyślać nad tym, co wydarzyło się na Stadio Olimpico w Rzymie. Po powrocie do Ciutat Esportiva całej drużynie przyświeca idea, aby rozegrać ostatnie 40 dni, w trakcie których piłkarze będą walczyć o pozostałe dwa tytuły. Do zdobycia LaLigi podopiecznym Valverde brakuje zaledwie dziesięciu punktów, zaś już za osiem dni na Wanda Metropolitano w Madrycie Katalończycy staną przed szansą sięgnięcia po czwarty z rzędu Puchar Króla.
Sport powołuje się na źródła z otoczenia klubu i pisze o konieczności podniesienia się w celu odniesienia zwycięstwa w finale Pucharu Króla przeciwko Sevilli. Na Camp Nou miały paść słowa: „teraz jest to nasz główny cel, a w międzyczasie będziemy myśleć nad tym, jakie decyzje podjąć”. Zmęczenie fizyczne spowodowane brakiem rotacji, niskie morale po porażce z Romą, postawa Sevilli, która w LaLidze udowodniła już, że może wyrządzić krzywdę Barcelonie, a także fakt, że w ostatnich godzinach Andaluzyjczycy otrzymali informację o słabości Barçy, tworzą listę argumentów wywołujących niepokój i wątpliwości związane z rolą drużyny Valverde na końcowym odcinku trwającego sezonu.
Teraz to w gestii szkoleniowca Barçy jest podnieść swój zespół, który jest mocno dotknięty porażką z Romą. Drużyna zdaje sobie sprawę, że wypuściła z rąk wspaniałą szansę i wystawiła Realowi na tacy kolejny puchar Ligi Mistrzów. Sport zapewnia, że wpływ na przyszłe decyzje zarządu FC Barcelony będzie miał rezultat finału Pucharu Króla. Czytamy, że wygranie krajowego dubletu jest czymś innym niż zwycięstwo jedynie w LaLidze. Ponadto zwraca się uwagę na to, że w całej sprawie znaczenie mają również wyniki Realu, gdyż jego ewentualny awans do finału Ligi Mistrzów może wpłynąć na postrzeganie poszczególnych aspektów. W każdym razie kierownicy FC Barcelony twierdzą, że samobójstwem byłoby podejmowanie przedwczesnych decyzji.
W katalońskim klubie przeanalizowano najbliższą przyszłość i uznano, że w ciągu kolejnych dziesięciu dni dowiemy się, czy Barcelonie udało się obronić Puchar Króla i niemal definitywnie zagwarantować sobie mistrzowski tytuł. Czytamy: „w ciągu najbliższych dni poznamy prawdziwe rozmiary rzymskiej tragedii, a także postawę Realu w Lidze Mistrzów”. Na koniec Sport pisze, że każdy czynnik może wpłynąć na decyzje zarządu Barçy. Obecnie Katalończycy dają sobie dwa tygodnie na to, aby zdecydować, jaką ścieżkę obrać na przyszły sezon.
Komentarze (43)