Marcelino rozmawiał dzisiaj z przedstawicielami mediów na temat jutrzejszego meczu swojej drużyny przeciwko Barcelonie. Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi szkoleniowca Valencii.
– Statystyki pokazują, że Camp Nou jest najtrudniejszym stadionem do podbicia. Barça zdobywa najwięcej punktów na swoim obiekcie ze wszystkich drużyn LaLigi. Ponadto ma średnią ponad trzech bramek na mecz, a do tego straciła tylko siedem goli. Potencjał tej drużyny jest tak ogromny, że nawet porażka w meczu poprzedzającym nasze starcie nie wpłynie na pojawienie się problemów. Udajemy się na to spotkanie z ambicjami i na pewno to, co wydarzyło się w tym tygodniu w Lidze Mistrzów, nie będzie miało negatywnego wpływu na rywala. Ciężko o to, aby Barça przegrała dwa mecze z rzędu. My z kolei postaramy się o zwycięstwo.
– Każdy mecz jest inny. Mówimy o różnych rozgrywkach: LaLidze i Lidze Mistrzów. Granie na Camp Nou, a na Stadio Olimpico to dwie różne rzeczy. Każda drużyna ma zawodników o innym profilu. Nasz zespół nie przypomina Romy. We wtorek Barça rozegrała swój najgorszy mecz, z kolei rywal był najbardziej skuteczny.
– Wyjazd na Camp Nou zawsze jest atrakcyjny. W styczniu udaliśmy się tam z nadziejami na wywalczenie awansu do finału Pucharu Króla. Byliśmy o 180 minut od niego. Teraz jedziemy z nadziejami na zwycięstwo. W poprzednich trzech spotkaniach w tym sezonie nie udało nam się wygrać.
– Przed tym meczem rozegrano 31 bardzo ważnych kolejek. Staramy się zapewnić sobie możliwość zajęcia miejsca premiowanego grą w Lidze Mistrzów. Im szybciej to osiągniemy, tym lepiej.
– W naszym meczu sędziować będzie wspaniały arbiter (Del Cerro Grande - przyp.red.), jeden z najlepszych w Hiszpanii. Gdyby wybrano kogoś innego, byłbym całkowicie przekonany, że będzie gwizdał to, co zobaczy na boisku, i nas nie skrzywdzi. Sędzia nie uczestniczy w meczu i jest daleko od przygotowań.
– W meczu przeciwko Leganés Messi rozegrał wspaniałe zawody, jednak w kadrze narodowej z powodu kontuzji miał duże trudności ze złapaniem odpowiedniej ciągłości. Messi zawsze jest graczem innego kalibru i trudno go powstrzymać. Gra w swoim domu i będzie chciał zaprezentować to co zawsze. On sam zdobył więcej bramek niż siedem drużyn w LaLidze. W każdej chwili swoim talentem może złamać jakikolwiek zespół.
Komentarze (5)