Sevilla jest zespołem, który co sezon musi zmieniać skład z powodu sprzedaży podstawowych zawodników. Mimo to drużyna z Andaluzji wciąż prezentuje wysoki poziom i po roku przerwy znów zameldowała się w finale Pucharu Króla. W pierwszym składzie Sevillistas zaszły jednak istotne zmiany od poprzedniego meczu finałowego z Barceloną w 2016 roku, przegranego po dogrywce 0:2.
Spośród jedenastu piłkarzy delegowanych do gry przez Unaia Emery’ego w poprzednim meczu Sevilli z Barceloną w finale Pucharu Króla w składzie Sevillistas zostało tylko czterech zawodników: Sergio Rico, Sergio Escudero, Daniel Carriço i Ever Banega. Reszty piłkarzy: Mariano, Grzegorza Krychowiaka, Adila Ramiego, Kevina Gameiro, Vitolo, Coke i Vicente Iborry nie ma już w klubie. Co więcej od odejścia Emery’ego drużynę z Andaluzji prowadziło trzech trenerów: Jorge Sampaoli, Eduardo Berizzo, a obecnie Vincenzo Montella.
Jeżeli chodzi o całą kadrę, w Sevilli zostało tylko siedmiu piłkarzy z 2016 roku. Oprócz wcześniej wymienionych barwy klubu z Ramón Sánchez Pizjuán wciąż reprezentują również Steven N’Zonzi, David Soria i Nico Pareja. Ta rotacja w kadrze zespołu dobrze obrazuje transformację, jaką przeszła Sevilla, aby po dwóch latach wrócić do finału Pucharu Króla.
Z kolei w Barcelonie tych rotacji jest znacznie mniej. W finale Pucharu Króla w 2016 roku wystąpili Marc-André ter Stegen, Gerard Piqué, Jordi Alba, Sergio Busquets, Ivan Rakitić, Andrés Iniesta, Leo Messi i Luis Suárez. Z klubu odeszli tylko Dani Alves, Javier Mascherano i Neymar. Mimo to w zespole jest kilka nowych twarzy, a dla Nélsona Semedo, Paulinho, Ousmane’a Dembélé, Philippe Coutinho i Yerry’ego Miny będzie to pierwszy finał Pucharu Króla.
Komentarze (0)