Po meczu Barcelony z Realem Madryt w 36. kolejce LaLigi (2:2) Sergio Busquets powiedział, że postawa sędziego Hernándeza Hernándeza, który popełnił kilka poważnych błędów, nie wpłynęła na końcowy wynik.
Mecz: "Mimo że losy mistrzostwa są rozstrzygnięte, nadal walczymy. Uważam, że rozegraliśmy wspaniały mecz, przede wszystkim po wykluczeniu Roberto. Mieliśmy nawet klarowną okazję na 3:1. Strzelenie trzeciego gola byłoby decydujące".
Sędzia: "Nie widziałem powtórek kontrowersyjnych sytuacji. To nie miało wpływu na końcowy wynik".
Seria meczów bez porażki w LaLidze: "Priorytetem jest zdobycie mistrzostwa. Jeśli przy okazji pobija się rekordy, tym lepiej, każdy to lubi. Jednak podczas meczów myśli się o zwycięstwie, nie o rekordach. Nie graliśmy już o nic, ale staraliśmy się wygrać".
Szpaler: "To anegdota. Każdy zespół decyduje, co chce zrobić".
Komentarze (12)