Josep Maria Bartomeu podsumował sezon 2017/18 w wykonaniu FC Barcelony w wywiadzie dla stacji radiowej RAC1. Prezydent Blaugrany wypowiedział się też na temat bieżących spraw związanych z klubem, w tym na temat wczorajszego El Clásico.
El Clásico: El Clásico nigdy nie jest pozbawione kofeiny. Spójrzmy na przykład na mecz w Miami. W El Clásico zawsze jest cierpienie. Kiedy Sergi Roberto został wykluczony, miałem obawy co do drugiej połowy, jednak ostatecznie rozegraliśmy świetne spotkanie.
Komentarze z Florentino Pérezem: Komentujemy mecze ze wszystkimi prezesami. Dyskutowaliśmy o pewnych zagraniach. Sędziowanie jest bardzo trudne, a my mamy ten przywilej, że możemy oglądać powtórki.
Sporne sytuacje widziane z loży: Nie zawsze zgadzamy się z decyzjami sędziego. Oczywiście, że są pewne niezgodności co do goli czy spalonych. Każdy broni swojej drużyny, zachowując przy tym pewną kurtuazję właściwą dla prezesa.
Sędziowanie: Już wiele lat temu stwierdziliśmy, że nie będziemy komentować pracy sędziów. To bardzo trudna praca, wszystko dzieje się bardzo szybko. Od lat postulujemy wprowadzenie do piłki nożnej technologii, które pomagają sędziom. Cieszymy się, że zostanie wprowadzony VAR. Jeśli będzie używany w odpowiedni sposób, wszystko będzie odbywać się bardziej sprawiedliwie.
VAR: Mam nadzieję, że nie zostanie odrzucony na przyszły sezon. Pomysł VAR-u pochodzi od FIFA i są różne pozytywne doświadczenia. Oczywiście, jest pole do poprawy, ale należy postawić na tę technologię. Kibice chcą wychodzić ze stadionu z poczuciem, że wszystko zostało zrobione w najlepszy możliwy sposób. Pamiętamy gole-widmo czy finał LaLigi przeciwko Atlético na Camp Nou, kiedy nie uznano nam bramki Messiego...
Świętowanie po meczu: Było improwizowane. Zawodnicy chcieli zrobić to z kibicami po zakończeniu spotkania, zrobić rundę honorową. Świętowanie mistrzostwa odbędzie się jednak w ostaniej kolejce po meczu z Realem Sociedad. Tego dnia Iniesta podniesie trofeum za wygranie LaLigi i zawodnicy przemówią.
Piqué i jego słowa: Temat szpaleru, na który tyle rozmawiano, to temat szacunku pomiędzy zawodnikami, profesjonalnymi piłkarzami. To inicjatywa graczy, którzy rozmawiają ze sobą i znają się nawzajem. Jestem przekonany, że Barcelona zrobiłaby Realowi szpaler, gdyby ten zdobył mistrzostwo. Po klubowych mistrzostwach świata nie było szpaleru, ponieważ nie występowaliśmy w tych rozgrywkach. Jeśli Real tak postanowił, to jego decyzja.
Piłka nożna czyni nas...: Mistrzami i tym, czego życzą sobie socios. To tak jak w zdaniu "więcej niż klub". Ja pozostaję przy frazie z Wembley: we love football. Piłka jest w centrum naszego klubu i sprawia, że jesteśmy innymi ludźmi.
Styl: Od 2003 roku trwa nasza zwycięska era pod wodzą różnych trenerów. Utrzymywaliśmy się na szczycie przez cały ten okres ze wszystkimi kolejnymi szkoleniowcami.
Gratulacje od Mariano Rajoya (premiera Hiszpanii - red.): Nie wiem, czy nam gratulował. Czasami przychodzą do nas listy z różnych instytucji. Na ten moment Rajoy nie pogratulował nam zdobycia tytułu.
Valverde: Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego pracy z piłkarzami. Jesteśmy zadowoleni z tego, czego dokonali i jaką mają passę. Ernesto Valverde będzie trenerem w przyszłym sezonie. Nie było wątpliwości co do niego po meczu w Rzymie. Ani razu nie przyszło mi na myśl jego zwolnienie.
Co jeśli Real wygra Ligę Mistrzów?: Nic się nie stanie. Jesteśmy zadowoleni z dubletu. Na ulicach było widać, że culés są szczęśliwi i dumni. Musimy cieszyć się tym sezonem.
Messi ma mało zwycięstw w Lidze Mistrzów: Wyjaśnię moim wnukom, że najlepszy piłkarz w historii grał w naszej drużynie. Messiemu zostało jeszcze wiele lat gry i może jeszcze kilka razy wygrać Ligę Mistrzów. Będę to powtarzał do momentu, w którym zakończy karierę.
Powrót z Rzymu: To był smutny powrót, bardzo późno dotarliśmy do Barcelony. Najważniejsze nie jest to, jak wyglądał rewanż, ale to, jak zareagowaliśmy. Ważne jest to, że się odbudowaliśmy i jak zagraliśmy w finale Pucharu Króla i meczach ligowych.
Co zostało zrobione źle?: Nic nie zostało zrobione źle, po prostu był to mecz, w którym drużyna nie zagrała na swoim poziomie. Gdy coś jest zrobione źle, rozmawiamy o tym w klubie, wyjaśniamy sytuację i podejmujemy decyzje.
Griezmann: Nie rozmawiamy o zawodnikach innych drużyn. Analizujemy sezon i jeszcze podejmiemy decyzje co do transferów z i do klubu. Spotkałem kiedyś Griezmanna na Balearach. Nie rozmawiałem z nim w tym roku, jednak rozmawiałem z jego przedstawicielem w październiku. Rozmawiałem z Enrique Cerezo (prezesem Atlético - red.) o wielu sprawach, ale nie o tej.
Kto zarządza sztabem szkoleniowym?: Pep Segura, razem z Robertem Fernándezem i Ernesto Valverde.
Co robi Ariedo Braida w Barcelonie?: Wykonuje interesującą pracę dla klubu na arenie międzynarodowej. Szuka młodych talentów.
André Cury: To pracownik klubu, który wykonuje ważną pracę w Brazylii.
Robert Fernández: Ma kontrakt do końca czerwca i zobaczymy, co się stanie pod koniec sezonu. Decyzja należy do Pepa Segury.
Arthur: Mamy możliwość kupienia go wtedy, gdy uznamy to za stosowne. Kiedy trenerzy podejmą taką decyzję, skorzystamy z tej możliwości.
Umtiti: Rozmawiamy w sprawie przedłużenia jego kontraktu. Chcemy utrzymać strukturę płac, w której będzie panować pewna harmonia. Próbujemy osiągnąć porozumienie, ponieważ Umtiti rozgrywa kolejny dobry sezon i jest pewnym zawodnikiem pierwszego składu. Najważniejsze, żebyśmy pracowali ze spokojem.
Wypożyczenie Dembélé: W tej chwili nie rozważamy takiej opcji. Kiedy skończy się sezon, sztab szkoleniowy przekaże nam swoje decyzje.
Transparenty na temat katalońskich więźniów: Barcelona pozwala swoim socios na wolność wypowiedzi. Wczoraj podczas El Clásico były widoczne takie transparenty. Camp Nou to przestrzeń wolności. Jako klub popieramy ją i bronimy jej. Prosimy o wyjaśnienia odnośnie tego, co działo się podczas finału Pucharu Króla.
Podjęcie kroków prawnych po finale Pucharu Króla: Jeszcze nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Jeśli nie otrzymamy satysfakcjonującej odpowiedzi, podejmiemy kroki prawne, tak jak zapowiadaliśmy. Będziemy walczyć do końca. Najpierw poczekajmy na to, co nam powiedzą. Zawsze, kiedy była atakowana nasza wolność wypowiedzi, broniliśmy się i wygrywaliśmy.
Rosell: Jestem w kontakcie z jego rodziną. Przebywa już prawie rok w areszcie prewencyjnym bez wyroku. To sytuacja nieuzasadniona i pozbawiona sensu.
Fot. Roderic Alves / CC BY-SA 4.0
Komentarze (34)