Stephane Roche był dyrektorem szkółki Olympique’u Lyon w czasach, gdy grał w niej Umtiti. Roche opowiedział o potencjale stopera Barçy oraz o sposobie, w jaki zawodnik poprawił mankamenty w swojej grze, by stać się jednym z najlepszych obrońców na świecie.
− Barça to idealny klub dla Umtitiego do dalszego rozwoju – powiedział Roche, który uważa, że pozyskanie obrońcy przez Barcelonę było świetnym wyborem. Podkreśla również, że Samuel potrafi pracować, by stać się ważną częścią katalońskiego klubu. – Widziałem piłkarzy, po których było widać, że pewnego dnia zagrają w świetnych drużynach. Mowa o Martialu i Umtitim. Samuel miał już tę samą charyzmę co w momencie debiutu w pierwszym zespole Lyonu i rozpoczęcia gry w Barcelonie – dodał Francuz.
− Umtiti wymagał wiele od siebie i od innych. Jeśli miałbym opisać go jednym słowem, byłoby to słowo „crack”. W młodości Samuel kontrolował grę, już wtedy był głodny rywalizacji. Musieliśmy go ukierunkować, pracować nad kontrolą niektórych gestów oraz dokładnością ustawiania się i nad wyprzedzaniem ruchów przeciwnika. Umtiti lubił bronić, podobały mu się też pojedynki jeden na jednego, miał w sobie „żądzę krwi”. Zapamiętałem go z powodu kontroli gry defensywnej zarówno przed nim, jak i za nim – w ten sposób Roche opisał grę młodego obrońcy w czasach, gdy ten występował we Francji.
Stephane Roche podkreślił też zachowanie Umtitiego na boisku i poza nim. − To pełen szacunku, pogodny chłopak, dobry kolega. Na boisku prezentuje mieszankę agresji i spokoju. Potrafił ukierunkować swój głód rywalizacji, docenić grę i uważam, że radzi sobie coraz lepiej.
Komentarze (2)