W poprzednim sezonie Cucurella miał interesujące propozycje z niezłych zespołów, ale zdecydował się na przedłużenie kontraktu z Barceloną i dalszą grę w drużynie rezerw, w której był ważnym piłkarzem podczas walki o awans do Segunda División. W obecnych rozgrywkach jego miejsce w podstawowym składzie Barçy B było niepodważalne. Dzięki temu Cucurella przyciągnął uwagę kolejnych zespołów. Podobnie jak w przypadku innych piłkarzy rezerw decyzja w sprawie jego przyszłości miała zapaść po rozstrzygnięciu walki o pozostanie w Segunda División. Barcelona B nie utrzymała się w lidze, a teraz lewy obrońca musi podjąć decyzję w sprawie swojej przyszłości.
W tym sezonie Cucurella rozegrał 36 spotkań na poziomie Segunda División (zaliczył cztery asysty) oraz wystąpił w jednym meczu Pucharu Króla, gdy drużyna Ernesto Valverde mierzyła się z Realem Murcia. Od tego czasu nie był brany pod uwagę przez trenera Barcelony, dla którego wyraźną alternatywę dla Jordiego Alby stanowił Lucas Digne. W razie problemów Valverde wolał nawet postawić na lewej obronie na Sergiego Roberto niż korzystać z piłkarzy Barçy B. Natomiast w przyszłym sezonie podstawowym zawodnikiem zespołu rezerw ma być Juan Miranda, co sprawia, że rozwój Cucurelli byłby jeszcze bardziej utrudniony.
W najbliższym czasie powinno dojść do spotkania Cucurelli z przedstawicielami klubu w celu ustalenia, co będzie najlepsze dla przyszłości wychowanka: pozostanie w Barcelonie czy odejście na zasadzie wypożyczenia lub transferu definitywnego. Lewy obrońca ma kontrakt do 2019 roku z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata, a jego klauzula odejścia wynosi 12 milionów euro. Od miesięcy Cucurellą interesuje się Borussia Mönchengladbach.
Komentarze (26)