- To prawda, że Griezmann był nieco zdenerwowany zmianą [zastąpił go Giroud w 70 minucie spotkania - przyp. red.]. To normalne w przypadku ambitnych zawodników. Później w szatni, w autobusie i w hotelu był już zadowolony.
- Wydaje mi się, że decyzję podjął już miesiąc temu. Co prawda film ukazał się dopiero niedawno, ale nie siedziało mu to w głowie w trakcie meczu. W tej chwili myśli wyłącznie o mistrzostwach i jest w stu procentach zmotywowany.
- Mógł być po prostu zmęczony wysoką temperaturą i wymagającym spotkaniem. Nie sądzę, by miało to coś wspólnego z filmem, ponieważ od decyzji minęło już dużo czasu.
- Razem oglądaliśmy emisję filmu i jestem niezwykle szczęśliwy, że zostanie w naszym klubie. Antoine podjął najlepszą decyzję zarówno dla siebie, jak i dla swojej kariery. W Madrycie ma wszystko. Jego obecność wiele nam da i liczymy, że najbliższy sezon będzie bardzo udany. Griezmann jest kluczowym zawodnikiem tego zespołu i mamy nadzieję, że pozostanie nim na wiele lat.
- W jednym z wywiadów jego żona powiedziała, że Antoine w Atlético jest gwiazdą, a w Barcelonie stałby się jedynie jednym z zawodników. Zgadzam się z nią. U nas może być idolem dla wszystkich, dla każdego kibica.
- Gdyby odszedł do Barcelony, to grałby z wieloma wielkimi piłkarzami, a w tym z najlepszym na świecie. Znalazłby się w cieniu takich graczy jak Messi, Iniesta czy wcześniej Xavi. Byłby po prostu kolejnym w drużynie. U nas jest kluczowy. Jest naszym liderem i robi różnicę na boisku.
Komentarze (8)