Sport: Kylian Mbappé mógł trafić do Barcelony latem 2017 roku

Grzegorz Zioło

2 lipca 2018, 15:00

Sport

98 komentarzy
  • Kylian Mbappe zachwycił piłkarski świat występem w meczu z Argentyną i niespodziewanie stał się jedną z największych gwiazd tego mundialu
  • Jak twierdzi Sport, nastolatek mógł w 2017 roku zostać zawodnikiem FC Barcelony, jednak ostatecznie na Camp Nou trafił inny Francuz Ousmane Dembélé
  • W Rosji Dembélé pozostaje w cieniu młodszego kolegi z reprezentacji, jednak w Blaugranie panuje pełne zaufanie do umiejętności tego zawodnika

"To blask, który oświetli Francję w następnej dekadzie". Tak jedna z francuskich gazet określiła Kyliana Mbappe po jego fenomenalnej grze w 1/8 finału mistrzostw świata przeciwko Argentynie. Młody Francuz zanotował najlepszy indywidualny występ tego mundialu, jeśli weźmiemy pod uwagę różnicę, jaką stworzył na korzyść swojego zespołu. Oczy wszystkich były zwrócone na Leo Messiego, Cristiano Ronaldo czy Antoine'a Griezmanna, jednak przedwczoraj to nastolatek z PSG wysunął się przed szereg największych gwiazd i został bohaterem swojej reprezentacji.

Po niezbyt imponującej fazie grupowej Francuzi w meczu z Argentyną zaprezentowali swój arsenał w ofensywie i regularnie rozrywali szyki obronne Albicelestes. Najważniejszym ogniwem w ataku okazał się właśnie Mbappe, który dzięki współpracy z Griezmannem oraz Paulem Pogbą i wolnym przestrzeniom tworzonym przez Oliviera Giroud mógł w pełni wykorzystać swoją szybkość, technikę i instynkt strzelecki. Napastnik PSG pokazał też, że potrafi przełamać defensywę rywala w sposób, jakiego nie powstydziliby się najlepsi zawodnicy na świecie.

Możemy z dużą dozą pewności przypuszczać, że Mbappe nie pokazał nam jeszcze wszystkiego, co potrafi. Pociechę z jego występów w kolejnych latach mogą mieć fani PSG, choć na ich miejscu mogli być kibice FC Barcelony. Jak podaje Sport, rok temu Blaugrana poważnie rozważała sprowadzenie 18-letniego wówczas Francuza, który został rewelacją sezonu w AS Monaco. Prezydent Josep Maria Bartomeu, członkowie zarządu Javier Bordas i Silvio Elias oraz dyrektor sekcji profesjonalnych Albert Soler byli poinformowani, że Mbappe odejdzie z klubu z Księstwa i jest zainteresowany grą w Barcelonie, ponieważ w Realu Madryt, który także walczył o jego podpis, musiałby konkurować o miejsce w składzie z Cristiano Ronaldo, Garethem Bale'em i Karimem Benzemą. Do transferu miało dojść pod dwoma warunkami: z Blaugrany miał odejść Neymar, a Katalończycy mieli rozpocząć negocjacje od kwoty 120 milionów euro.

Pierwsze założenie zostało spełnione i Brazylijczyk opuścił Camp Nou, jednak Robert Fernández i Pep Segura byli bardziej zdeterminowani, żeby ściągnąć na Camp Nou Ousmane'a Dembélé. Na jego korzyść przemawiało nieco większe doświadczenie, dobra kontrola nad piłką przy pomocy obu nóg i profil, który był uważany przez dyrekcję sportową Barçy za bardziej odpowiedni, by wypełnić lukę po odejściu Neymara. Transfer Mbappe wiązał się z większym ryzykiem, na które Barcelona nie chciała się zdecydować.

Obecnie Dembélé pełni rolę zmiennika w reprezentacji Francji, choć pierwszy mecz mundialu z Australią rozpoczął w podstawowym składzie. W Barcelonie napastnik także nie pokazał jeszcze pełni swoich umiejętności, jednak osoby związane z klubem zachowują cierpliwość i zaufanie do zawodnika. Mbappe ma za sobą udany sezon w barwach PSG i teraz błyszczy na mistrzostwach świata. Nastolatek z przedmieść Paryża jest na fali, a wielu dziennikarzy i ekspertów wieszczy mu wielką karierę i zdobycie Złotej Piłki w ciągu kilku najbliższych lat. Dembélé pozostaje na razie w jego cieniu, ale i jemu nikt nie może odmówić wielkiego potencjału. Decyzja działaczy Barcelony podjęta latem 2017 roku z dzisiejszej perspektywy wydaje się błędna, jednak na ferowanie wyroków jest jeszcze zbyt wcześnie.

Fot. Кирилл Венедиктов / CC BY-SA 3.0

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (98)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze