Biuro FC Barcelony w Nowym Jorku odgrywało do tej pory strategiczną rolę w planach klubu, ale pozostawało bez osób na kierowniczych stanowiskach. Nowy dyrektor będzie się odznaczał dobrym przygotowaniem handlowym i głęboką znajomością spraw klubowych.
Biuro handlowe Barcelony w Nowym Jorku, otworzone 7 września 2016 roku, było do tej pory sporym zmartwieniem włodarzy klubu. Instytucja miała otworzyć drzwi na strategiczny rynek Stanów Zjednoczonych, ale rok po inauguracji zabrakło tam osób zarządzających projektem.
Funkcjonowanie biura pozostawało pod nadzorem Manela Arroyo, dyrektora ds. marketingu i komunikacji, i było bezpośrednio kierowane przez Arno Trabesingera, Gerarda Guiu i Arturo de la Fuente. Na skutek znacznych nieporozumień i rozbieżności co do sposobu zarządzania biurem Guiu i De La Fuente podali się do dymisji pod koniec zeszłego roku, a Trabesinger został odsunięty od wykonywania obowiązków.
W tym czasie Barcelona szukała odpowiedniego kandydata, który mógłby objąć stanowisko dyrektora biura. Taka osoba powinna znać amerykański rynek oraz wiedzieć, czym jest i co reprezentuje sobą Barca. W procesie na bieżąco uczestniczył Xavier Asensi, dyrektor handlowy Barcelony i faworyt do przejęcia funkcji odpowiedzialnego za sektor marketingu w klubie. Asensi wielokrotnie latał do Nowego Jorku, by nadzorować proces rekrutacji nowego dyrektora.
Już wiadomo, że proces selekcji dobiegł końca i Barcelona ogłosi nazwisko nowego dyrektora w ciągu najbliższych godzin. Jednym z najważniejszych zadań nowego pracownika będzie rozwój żeńskiej drużyny Barçy w amerykańskiej profesjonalnej lidze piłki nożnej kobiet.
Komentarze (4)