Zdaniem Big Sama podopieczni Didiera Deschampsa wiedzą już, w jaki sposób uniknąć porażki w wielkim finale, i nie powtórzą błędów z meczu z Portugalczykimi dwa lata temu. - Wiemy już, co zrobiliśmy źle w tamtym spotkaniu z Portugalią. Wiemy również, co musimy zrobić, aby to się nie powtórzyło w niedzielnym pojedynku z Chorwacją - zapewnił piłkarz.
Zdobywca jedynego gola w meczu półfinałowym z Belgią wyjawił zgromadzonym przedstawicielom mediów, że wielkim pragnieniem francuskich piłkarzy jest powtórzenie sukcesu sprzed 20 lat i zdobycia drugiego w historii Francji mistrzostwa świata.
Umtiti zdaje sobie sprawę, że kluczowe będzie powstrzymanie gwiazdorskiego tandemu Modrić-Rakitić. - To dwaj wielcy piłkarze. Fenomenalni zawodnicy, którzy są najlepsi na świecie na swoich pozycjach. Nie możemy dopuścić, by mogli swobodnie operować piłką. Jeśli tak się stanie, to Chorwacja będzie miała dużo łatwiejsze zadanie - przyznał Francuz.
Umtiti w kilku słowach pochwalił również Dejana Lovrena, swojego chorwackiego odpowiednika na pozycji stopera: - Lovren to kompletny obrońca. Może się pochwalić znakomitym przebiegiem swojej kariery.
Na koniec 24-latek raz jeszcze podkreślił, jak fantastycznym zespołem jest reprezentacja Chorwacji, i zaprzeczył, jakoby Francuzi byli faworytami w finale. - W ostatnich trzech rozegranych przez nas meczach mieliśmy okazję zmierzyć się z niektórymi z najlepszych piłkarzy na świecie. Do tej kategorii zalicza się także wielu chorwackich graczy. Stworzyli wspaniałą drużynę i będziemy musieli podejść do tej rywalizacji na poważnie. Nie jesteśmy faworytami i nie chcemy brać na siebie tego rodzaju presji - zakończył Umtiti.
Komentarze (34)