Barcelona wciąż szuka pomocnika, który organizowałby grę drużyny. Ernesto Valverde nie zapomina o Danim Parejo, którego chciał pozyskać już rok temu. Zawodnik Valencii zawsze podobał się trenerowi.
Źródło bliskie Blaugranie zapewniło dziennik AS, że rok temu Txingurri wspomniał o transferze tego piłkarza, ale temat nie został posunięty dalej. Éric Abidal i Ramon Planes starają się teraz zapewnić pieniądze na pozyskanie graczy z „planu A” klubu: Frenkiego de Jonga, Adriena Rabiota i Williana. Parejo to jedna z interesujących opcji, ale nie rozpoczęto jeszcze żadnych negocjacji z Valencią.
Obecnie zawodnik oczekuje na przedłużenie kontraktu z klubem z Mestalla. W październiku Mateu Alemany rozmawiał z przedstawicielami pomocnika, ale nie przedstawił żadnej propozycji. Parejo jest zadowolony w drużynie Marcelino i cierpliwie czeka na swój moment. Chce jednak wiedzieć, jak będzie wyglądała jego przyszłość. Trener przedłużył umowę do 2020 roku, więc piłkarz może być pewny swojej pozycji w zespole.
Valencia przeczuwa zainteresowanie Barcelony, ale nie doszło na razie do żadnego kontaktu. Klauzula odejścia Parejo wynosi obecnie 50 milionów euro, ale Katalończycy chcieliby obniżyć cenę, włączając w transakcję André Gomesa, Denisa Suáreza czy Paco Alcácera, którzy nie liczą się w planach Valverde.
Komentarze (72)