Gustavo Poyet, który jest menedżerem Girondins Bordeaux i pół roku współpracował z nowym zawodnikiem Barcelony, uznał sprowadzenie Malcoma za dobre posunięcie Blaugrany. Pochodzący z Urugwaju szkoleniowiec stwierdził, że zaufanie młodemu skrzydłowemu jest słuszną decyzją: - to wielki krok dla zawodnika i dobra decyzja Barçy.
Poyet wypowiadał się na temat piłkarza w samych superlatywach. Pochwalił między innymi jego niezwykłe warunki: - ma świetną lewą nogę. Gra na prawej stronie i często schodzi do środka. Potrafi oddać groźny strzał z dystansu, jest odważny i prezentuje wysokie umiejętności.
- To dobry chłopak. Ma w sobie coś specjalnego, ponieważ kocha ten sport. Całkowicie poświęca się piłce nożnej. Żyje nią i cieszy się graniem, co jest ważną cechą – powiedział trener i dodał, że wierzy w sukces Malcoma w Barcelonie. – jest na to całkowicie gotowy.
Przeprowadzenie transferu Brazylijczyka było nietypowe i wszystkie negocjacje odbyły się w mniej niż 24 godziny. Jednak zdaniem menedżera nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. - Bordeaux osiągnęło porozumienie z Romą, lecz Barcelona zaproponowała lepsze warunki i klub razem z piłkarzem podjęli taką decyzję. Nie mogę się na ten temat wypowiedzieć, ale jeśli dzwoni do ciebie Barça… - powiedział w rozmowie z ESPN.
Cały transfer został przeprowadzony bardzo szybko i w dużej dyskrecji. Wszystko wskazywało na to, że Roma ma już zawodnika u siebie, oba kluby opublikowały nawet informacje o porozumieniu, lecz w ostatniej chwili do akcji wkroczyła Barcelona. Poyet przyznał, że cieszy się kolejnym krokiem w karierze swojego piłkarza.
Zapytany, czy zawodnik zdoła zaadaptować się do systemu gry Barcelony, Poyet odpowiedział: - w zależności od taktyki może grać na obu skrzydłach, lecz u nas grał na prawej stronie. Jego styl przez schodzenie do środka przypomina w pewien sposób Messiego. Jednak w takiej drużynie jak Barcelona z pewnością nie będzie miał problemów z adaptacją.
Urugwajczyk skomentował również sytuację powstałą w klubie wraz z przybyciem Malcoma. 21-letni Brazylijczyk gra na tej samej pozycji co Dembélé, który kosztował Barcelonę duże pieniądze. - Barça zawsze próbuje wygrać wszystko, co tylko może, i musi dokonywać zmian w składzie - powiedział menedżer Girondins Bordeaux. Podkreślił, że liczba rozegranych minut przez piłkarzy w trakcie całego sezonu i rotacje są niezbędne, aby być w odpowiedniej dyspozycji w najważniejszym momencie sezonu.
Komentarze (14)