Juan Miranda opowiedział o swoim debiucie na Camp Nou oraz o możliwości zostania zmiennikiem Jordiego Alby.
Nieoczekiwana szansa: Nie sądziłem, że uda mi się to tak szybko, ale Ernesto dał mi szansę i zawsze będę mu wdzięczny.
Gra w pierwszym składzie: To marzenie z dzieciństwa, nie mogłem w to uwierzyć. Koledzy mi pomogli, Jordi bardzo mnie wspierał i uspokajał mnie.
Gra z gwiazdami: Na początku pojawiają się nerwy, ale koledzy rozmawiali ze mną osobiście i powiedzieli, żebym był spokojny. Ułatwili mi zadanie.
Debiut na Camp Nou: Kiedy wchodzi się na Camp Nou, czuje się wiele rzeczy. Dotarłem tu po wielu latach pracy.
Komentarze (1)