Barcelonie udało się pewnie wygrać pierwszy mecz i zapisać na swoim koncie 3 punkty. Podopieczni Ernesto Valverde dominowali nad Alavés zwłaszcza w drugiej połowie spotkania. Nie wszystko w sobotni wieczór było jednak idealne, zarówno zawodnicy, jak i członkowie sztabu szkoleniowego narzekali na jakość murawy na Camp Nou.
Marca pisze, że problemem ma być rzadka trawa i liczne prześwity, co nie wpływa dobrze na grę Barcelony, która opiera się na kontakcie z piłką i dokładności. Murawa stadionu Dumy Katalonii podobno nie była w tak złym stanie od wielu lat – takich komentarzy nie brakowało w szatni po sobotnim meczu.
Najbardziej zaskakujący jest fakt, że takie opinie pojawiły się już po pierwszym spotkaniu rozgrywanym w ramach LaLigi. Co prawda kilka dni wcześniej na Camp Nou odbył się również mecz o Puchar Gampera, ale nie powinno to stanowić problemu, ponieważ na stadionie często rozgrywa się nawet dwa mecze w tygodniu. Taki niekorzystny stan rzeczy ciężko też tłumaczyć panującymi w Barcelonie w ostatnich dniach upałami.
Na szczęście kolejne spotkanie piłkarze Azulgrany rozegrają na swoim stadionie dopiero za dwa tygodnie, 2 września, kiedy to podejmą Hueskę w meczu trzeciej kolejki LaLigi. Dzięki temu klub powinien mieć czas na podjęcie działań mających na celu poprawę stanu murawy.
Komentarze (35)