Arturo Vidal udzielił krótkiego wywiadu Mundo Deportivo.
Co chciałbyś osiągnąć w tym sezonie?
Chciałbym wygrać wszystko, co tylko będzie możliwe. Dlatego dołączyłem do Barcelony.
Który tytuł najbardziej by cię ucieszył?
Oczywiście Liga Mistrzów. Zależy mi również na zwycięstwie w LaLidze. Wiem, że Barcelona wygrała już wiele razy, ale mimo wszystko chciałbym to osiągnąć, to dla mnie zupełnie nowe tytuły.
Myślisz, że gdyby wcześniej korzystano z VAR-u, Bayern Monachium osiągnąłby lepsze wyniki w Lidze Mistrzów?
Bayern wygrałby wtedy Ligę Mistrzów o dwa razy więcej, a Real Madryt o dwa mniej.
Skąd pomysł na twoją obecną fryzurę?
Oddaje to, co przydarzyło mi się w życiu, poza tym to coś, czym odznaczam się na boisku.
Któremu klubowi kibicowałeś jako dziecko?
Rodelindo Román, to drużyna z mojej dzielnicy, sam w niej grałem. Teraz jest w Tercera B, to jej pierwsza profesjonalna kategoria w historii.
Masz jakieś przesądy?
Nie.
Kto był twoim piłkarskim idolem, kiedy byłeś dzieckiem?
Moja mama, kiedy grała.
Który z meczowych występów najbardziej utkwił ci w pamięci?
Mój najlepszy mecz… uff, rozegrałem wiele dobrych spotkań. Choćby przeciwko Benfice, kiedy grałem w Bayernie, to był mecz na wyjeździe, zdobyłem wtedy bramkę… Albo wtedy, kiedy z Juventusem wygraliśmy z Realem Madryt…
Jeżeli nie jesteś w stanie wybrać jednego, to znaczy, że masz na swoim koncie wiele świetnych meczów…
Haha, tak, mam taką nadzieję.
Twój najlepszy gol?
W meczu z Napoli, kiedy grałem jeszcze w Juventusie.
Który z zawodników sprawiał ci największe kłopoty na boisku?
Messi, a na drugim miejscu Ribéry.
Twoje ulubione danie?
Spaghetti carbonara.
Co jak do tej pory zaskoczyło cię w Barcelonie?
Na razie jesteśmy w hotelu, poznajemy miasto. Bardzo smakowała mi paella. Mógłbym ją jeść codziennie.
Komentarze (12)