Po spotkaniu z Realem Valladolid Ernesto Valverde, podobnie jak zawodnicy Barcelony, zwrócił uwagę na fatalny stan murawy.
Murawa: Jej stan całkowicie wpłynął na przebieg spotkania. Nie mówię, że nie było innych okoliczności, że Valladolid nie grał, ale piłkarze potykali się, fragmenty trawy podnosiły się, baliśmy się, że dojdzie do jakiejś kontuzji… Uniemożliwiało nam to grę. Wydaje się niemożliwe, by teraz działo się coś takiego. Zakładam, że Valladolid zrobił, co mógł. Coś się stało i nie położono murawy wcześniej. Pojawił się pomysł internacjonalizacji LaLigi, więc powinniśmy bardziej martwić się, by murawa była w granicach rozsądku. Musimy zająć się tym, co mamy.
Dembélé: Przewiduje się niektóre czynniki w zależności od rozwoju wydarzeń. W miarę upływu czasu Leo zszedł do środka i przeprowadziliśmy zmianę. Rywale zaatakowali nas z przodu i było nam ciężko, potykaliśmy się, a przeciwnicy byli silni. Strzelili gola ze spalonego, a my mieliśmy okazje, ale ostatecznie to Valladolid mocno naciskał.
Real Valladolid: Na początku zaskoczyła mnie zmiana ustawienia, zostawiono nam miejsce dla bocznych obrońców. Stamtąd brały się nasze szanse. Powoli zaczęliśmy budować grę.
Komentarze (21)