- Po zakończeniu intensywnego letniego okienka transferowego FC Barcelona szykuje się do podpisania nowych umów ze swoimi zawodnikami
- Wkrótce podwyżkę powinien otrzymać Sergio Busquets, a Jordi Alba i Munir El-Haddadi mają związać się z klubem na dłużej
- Barça chce zaoferować nowe kontrakty także Rafinhi i Thomasowi Vermaelenowi, ale nie wiadomo, czy ci piłkarze będą chcieli zostać na Camp Nou
Podczas letniego okienka transferowego praca w gabinetach FC Barcelony szła pełną parą, a końcowy efekt należy uznać za satysfakcjonujący. Zakupiono Arturo Vidala, Clementa Lengleta, Arthura i Malcoma, sprzedano Paulinho, Yerry'ego Minę, Lucasa Digne'a, Gerarda Deulofeu, Aleixa Vidala i Marlona oraz wypożyczono André Gomesa, Paco Alcácera, Douglasa i Adriana Ortolę. Nie udało się za to sprowadzić na Camp Nou Antoine'a Griezmanna, Adriena Rabiota, Frenkiego de Jonga ani Paula Pogby, a także nie znaleziono nowego klubu Rafinhi. Przez całe lato klub musiał również mieć gotowy plan awaryjny na wypadek odejścia Ivana Rakiticia, Ousmane'a Dembélé czy Jaspera Cillessena, którzy wzbudzali zainteresowanie na rynku transferowym.
Po zakończeniu tego intensywnego etapu w Barcelonie przyszedł czas na powrót do procesu podpisywania nowych kontraktów z zawodnikami. W zeszłym sezonie przedłużono umowy z Leo Messim (do 2021 roku), Gerardem Piqué (2022), Sergim Roberto (2022) i Samuelem Umtitim (2023). Później nadeszły Mistrzostwa Świata w Rosji oraz letnie okienko transferowe, a teraz klub może ponownie zająć się negocjacjami ze swoimi piłkarzami. Najważniejszym zadaniem będzie podpisanie nowych umów z Jordim Albą, Sergio Busquetsem i Ivanem Rakiticiem, nie wspominając już o trenerze Ernesto Valverde.
Klub chce zatrzymać u siebie filary kadry Barçy lub zaproponować im lepsze warunki kontraktu, ale jednocześnie pracuje nad związaniem się na dłużej z bardziej przyszłościowymi zawodnikami, którzy mogą wnieść jakość do drużyny lub zagwarantować zarobek na sprzedaży. W tym wypadku chodzi o Rafinhę i Munira El-Haddadiego. Sprawą do rozwiązania jest też sytuacja Thomasa Vermaelena. Klub będzie chciał przedłużyć z nim umowę, jeśli będą omijać go kontuzje, ale sam obrońca może zdecydować, że chce odejść z powodu braku gry.
Ernesto Valverde: na styczeń
Kontrakt Ernesto Valverde jest ważny do 2019 roku i ma opcję przedłużenia o jeden sezon. Klub jest zadowolony z pracy trenera i to do niego będzie należeć ostatnie słowo w kwestii aktywowania zapisu o kontynuowaniu współpracy przez kolejny rok. Dyrekcja sportowa chciałaby jak najszybciej poznać plany Txingurriego, żeby w razie czego mieć więcej czasu na znalezienie następcy, ale Abidal i spółka zdają sobie sprawę, że szkoleniowiec nie będzie spieszył się z podjęciem decyzji. Zarząd może zaczekać do stycznia lub lutego, jednak później będzie musiał wiedzieć, na czym stoi przed rozpoczęciem planowania kolejnego sezonu. Na postawę klubu nie wpływa liczba trofeów zdobywanych przez Barçę, a Valverde mógłby już dziś podpisać nową umowę i wszyscy byliby zadowoleni. Trener chce jednak najpierw upewnić się, że wszystko funkcjonuje jak należy, zarówno na poziomie wyników oraz drużyny, jak i relacji z zarządem.
Sergio Busquets: natychmiast
Busquets będzie pierwszym zawodnikiem w tym sezonie, który podpisze nowy kontrakt. Stanie się to w przyszłym lub kolejnym tygodniu, kiedy wróci ze zgrupowania reprezentacji Hiszpanii. Pomocnik podpisze aneks do swojego obecnego kontraktu i formalnie nie będzie to przedłużenie umowy, ale aktualizacja jej warunków. Busi jest związany z klubem do 2021, ale teraz zostanie aktywowany zapis w kontrakcie o możliwości przedłużenia go o dwa lata. Wzrosną również zarobki wychowanka Barçy, ponieważ kwoty zapisane obecnie jako dodatki wejdą w skład stałej pensji. Ponadto klauzula odstępnego zostanie zwiększona z 200 do 500 milionów euro, a Busquets będzie miał zapewnioną premię za lojalność wobec klubu, w którym spędził całą dotychczasową karierę. Sprawa kontraktu pomocnika nie jest w tej chwili najpilniejsza, ale wszystkie szczegóły są już dopięte i wkrótce powinno dojść do zawarcia oficjalnego porozumienia.
Jordi Alba (2020): przygotowania
Klub zamierza wkrótce rozpocząć rozmowy z zawodnikiem i jak najszybciej podpisać nowy kontrakt. Jeden z agentów Katalończyka już jakiś czas temu okazał zniecierpliwionie zwłoką i brakiem kontaktu ze strony Barcelony. Alba to jeden z kluczowych zawodników dla Ernesto Valverde i Barça chce oddalić zagrożenie ze strony innych klubów, które mogłyby być zainteresowane lewym obrońcą. Sam zawodnik wyraża chęć pozostania na Camp Nou, dlatego negocjacje nie powinny być szczególnie problematyczne, choć obie strony muszą jeszcze przedstawić swoje warunki finansowe. Alba naturalnie poprosi o podwyżkę i jeśli będzie chodziło o rozsądną kwotę, porozumienie powinno nadejść szybko. Jeśli zawodnik zażyczy sobie zbyt dużo, sprawa może nieco się przeciągnąć.
Ivan Rakitić (2021): wierność
W marcu 2017 roku Ivan Rakitić przedłużył kontrakt z Barçą do 2021 roku z klauzulą odstępnego w wysokości 125 milionów euro. Jego forma w zespole Blaugrany i w reprezentacji, zwłaszcza podczas mundialu, wywołała zainteresowanie innych wielkich klubów na czele z PSG. Chorwat zdecydował się zostać na Camp Nou, chociaż mistrzowie Francji oferowali mu znacznie wyższe zarobki. Barcelona nie przewidywała w budżecie środków na podwyżkę dla Rakiticia, ale jeśli ten wypełni swój kontrakt, być może otrzyma bonus za wierność klubowi.
Rafinha (2020): pod znakiem zapytania
FC Barcelona chce przedłużyć wygasający w 2020 roku kontrakt z Rafinhą, ponieważ pod koniec obecnego sezonu zostanie już tylko sześć miesięcy do końca umowy i zawodnik będzie mógł swobodnie negocjować z innymi klubami. Podpis pod nowym kontraktem zagwarantowałby mu podwyżkę zarobków i mógłby zachęcić go do walki o miejsce w składzie. Pomocnik ma jednak wątpliwości, ponieważ wie, że nie mieści się w planach Ernesto Valverde, a klub zamierza sprowadzić kolejnych piłkarzy na jego pozycję, która już i tak została wzmocniona latem przez Arthura i Arturo Vidala. Kiedy rozpoczną się rotacje w zespole, Rafinha dowie się, czy ma szansę na jakiekolwiek występy. Jeśli nie, wydaje się mało prawdopodobne, by podpisał nową umowę. Wychowanek Barçy chce uniknąć powtórki z letniego okienka transferowego, kiedy inne kluby składały mu przekonujące oferty, ale Blaugrana nie miała zamiaru ich akceptować ze względu na niekorzystne jej zdaniem warunki.
Munir (2019): na właściwych torach
Barça widzi w 23-letnim Munirze przyszłościowego napastnika, który może pozostać w kadrze na wiele lat lub zostać sprzedany za korzystną cenę. Klub proponuje mu pięcioletni kontrakt, a zawodnik jest pozytywnie nastawiony do takiego rozwiązania. Wszystko wskazuje na szczęśliwe rozwiązanie sytuacji, ale wskazany jest pośpiech: w styczniu 2019 roku Munir będzie mógł podjąć negocjacje z innymi klubami jako wolny zawodnik.
Thomas Vermaelen (2019): oczekiwanie na decyzję
14 listopada Vermaelen skończy 33 lata. Jego kontrakt jest ważny do 2019 roku i od dyspozycji obrońcy będzie zależeć to, czy Barça zaoferuje mu przedłużenie współpracy o kolejne dwanaście miesięcy. Chęć podpisania nowej umowy musi jednak wyrazić też sam zawodnik, który nie zagrał w tym sezonie jeszcze ani minuty w barwach Barçy. W walce o miejsce w kadrze na mecz o Superpuchar Hiszpanii wyprzedził go nawet Juan Miranda z drużyny rezerw, więc Belg z pewnością nie ma powodów do zadowolenia w obecnej sytuacji.
Fot. Tomás Quifes Correa / CC BY-NC 2.0
Komentarze (25)