W ubiegłym sezonie wymienieni napastnicy rozegrali tyle samo meczów w Primera División - po 33. Suárez zdobył w tych spotkaniach 25 goli, a Stuani zaliczył 21 trafień. Dodatkowo El Pistolero zanotował 12 asyst, a jego kolega z reprezentacji ani jednej. Obecny sezon Urugwajczycy rozpoczęli w podobnym rytmie strzeleckim, ponieważ obaj mają na koncie po trzy zdobyte bramki.
Do tej pory Suárez mierzył się ze Stuanim dwukrotnie, gdy jego rodak był jeszcze piłkarzem Espanyolu. W pierwszym pojedynku w 2014 roku Barça wygrała z Espanyolem 5:1, ale żaden z urugwajskich napastników nie trafił do siatki, podobnie jak w drugim starciu w 2015 roku, gdy Blaugrana pokonała Los Pericos 2:0.
Suárez ma dobre wspomnienia z meczów z Gironą w poprzednim sezonie. El Pistolero zaliczył hat-trick w rywalizacji tych zespołów na Camp Nou (6:1), a w konfrontacji na Montilivi (3:0) również udało mu się trafić do siatki. Żadnemu innemu zespołowi Suárez nie zdołał strzelić czterech goli w poprzednich rozgrywkach. Natomiast Stuaniemu tylko raz w całej karierze udało się pokonać bramkarza Barcelony. Miało to miejsce w 2011 roku, gdy był piłkarzem Levante, a jego drużyna przegrała na Camp Nou 1:2. W ubiegłym sezonie Stuani nie wystąpił w żadnym z meczów przeciwko Barcelonie.
Suárez i Stuani 23 razy byli wspólnie powoływani do reprezentacji Urugwaju, a w 19 spotkaniach przebywali razem na murawie. Pierwszy wspólny występ w ataku Celestes zaliczyli w wygranym 4:2 meczu towarzyskim z Japonią, w którym El Pistolero zdobył jedną z bramek. Ostatnio Stuani i Suárez grali razem przez 23 minuty w starciu z Meksykiem. Urugwaj wygrał 4:1, a napastnik Barcelony strzelił dwa gole i zaliczył jedną asystę.
Komentarze (1)