Xavi był gościem programu "Els meus pares" w katalońskiej TV3. W rozmowie były pomocnik Barcelony podkreślił, że nie czuje się jeszcze przygotowany do trenowania Blaugrany.
- Mogę już trenować w małych krajach, ale mam nadzieję, że w maju przyszłego roku otrzymam licencję UEFA Pro i będę uprawniony do prowadzenia każdej drużyny - powiedział Xavi.
- Kiedy byłem piłkarzem, działo się to samo. Ludzie oczekiwali ode mnie różnych rzeczy zbyt wcześnie, tak jak wtedy, gdy mówiono, że jestem nowym Guardiolą. Ja wtedy tego nie dostrzegałem. Teraz nie czuję się jeszcze przygotowany. Trzeba zachować cierpliwość - podkreślił.
- Nie lubię być w centrum uwagi, ale kiedy gra się w Barcelonie, jest się głównym bohaterem. Teraz jestem bardziej naturalny, mam więcej czasu na wszystko. Wcześniej tak nie było, ponieważ kiedy miałem 16 lat, zacząłem prowadzić życie zawodowego piłkarza. Nawet jeśli ktoś jest niepełnoletni, musi bardzo o siebie dbać. Poza tym przez wiele lat towarzyszyło mi ogromne ciśnienie - zaznaczył.
- Kiedy zostałem zawodowym piłkarzem, zainteresowały się mną Espanyol i Real Madryt. To napawało mnie dumą, ponieważ czułem się ważny. W 2014 roku pomyślałem, że nadszedł już koniec. Po mundialu poczułem, że jestem wypalony. Moja mama nalegała jednak, żebym został w Barcelonie, i miała rację, bo zdobyliśmy tryplet - zakończył.
Fot. Doha Stadium Plus Qatar / CC BY 2.0
Komentarze (22)