Forma Leo Messiego nie podlega dyskusji, co udowodnił ostatni pojedynek z Tottenhamem na Wembley. Argentyńczyka czeka jednak w niedzielę kolejne wyzwanie, ponieważ wciąż nie strzelił gola w meczu wyjazdowym LaLigi. Do tej pory Messi nie zdołał pokonać Jordiego Masipa w spotkaniu z Realem Valladolid, Geronimo Rulliego w starciu z Realem Sociedad i Pichu Cuellara w rywalizacji z Leganés. W Primera División 31-latek nie trafił do siatki poza Camp Nou już od 270 minut, co nie jest dla niego normą. Ponadto w konfrontacji z Valencią Messi będzie chciał dogonić w klasyfikacji strzelców Cristhiana Stuaniego i André Silvę, którzy mają odpowiednio jedną i dwie bramki więcej od niego.
W kontekście dyspozycji Messiego w meczu z Valencią optymizm może wzbudzać nie tylko znakomity występ Argentyńczyka na Wembley, w którym Leo udowodnił, że granie poza Camp Nou nie sprawia mu problemów, ale również to, że crack z Rosario strzelił najwięcej goli w historii Estadio Mestalla. Kapitan Barcelony zdobył na stadionie Valencii 24 bramki i pod tym względem wyprzedza takich piłkarzy jak Telmo Zarra (20 trafień), Campanal (20), César (20) i Raúl González (18).
Obecnie Messi ma na koncie 10 goli w 10 spotkaniach na wszystkich frontach i jeśli utrzyma dobrą dyspozycję strzelecką, powinien dziesiąty raz z rzędu zdobyć ponad 40 bramek w jednym sezonie, co udawało mu się w rozgrywkach 2009/2010 (47 trafień), 2010/2011 (53), 2011/2012 (73), 2012/2013 (60), 2013/2014 (41), 2014/2015 (58), 2015/2016 (41), 2016/2017 (54) i 2017/2018 (45).
Komentarze (6)