Latem 2017 roku Ousmane Dembélé trafił do FC Barcelony jako najdroższy zawodnik w historii katalońskiego zespołu i od początku został obarczony dużą presją ze strony mediów i kibiców. Od zaledwie 21-letniego Francuza wymaga się, żeby robił różnicę zarówno w klubie, jak i w reprezentacji.
Przed meczem towarzyskim Les Bleus z Islandią, w którym Dembélé zagrał w pierwszym składzie, selekcjoner Didier Deschamps pochwalił napastnika Barçy, ale zaznaczył, że 21-latek powinien dalej się rozwijać. – Ma ofensywne cechy, które pozwalają mu tworzyć sytuacje. Notuje dobry początek sezonu w Barcelonie, gdzie strzela gole. Ma jednak pole do poprawy w drużynie, w której jest duża konkurencja – ocenił Dembélé trener mistrzów świata. – Myślę, że nie jest jeszcze do końca świadomy wszystkich wymagań na najwyższym poziomie, ale ma cechy, które pozwalają mu zdestabilizować przeciwnika. Jeśli będzie dodawał kolejne atuty, tak jak robi to w klubie na początku tego sezonu, będzie jeszcze lepszy – dodał Deschamps.
Dziś L'Equipe przeanalizowało sytuację Dembélé i opublikowało rozmowę z jego byłym trenerem w Rennes Philippem Montanierem, który uważa, że potrzeba więcej cierpliwości do napastnika Barçy. – W sprawie Ousmane'a martwi to, że wszystko działo się bardzo szybko i jesteśmy wobec niego bardzo wymagający – wyjaśnia Montanier. – Skuteczność i stabilizacja przyjdą z czasem. Coco Suaudeau powiedział, że najtrudniejsze jest tworzenie sytuacji. Ousmane je tworzy, więc dajmy mu czas – twierdzi były trener Rennes.
Były selekcjoner reprezentacji Francji U-17 Laurent Guyot również prosi o wyrozumiałość wobec Dembélé. – Nie trzeba panikować. Czy Griezmann od razu błyszczał w reprezentacji? – pyta Guyot.
Fot. Антон Зайцев / CC BY-SA 3.0
Komentarze (14)