Christo Stoiczkow przebywa obecnie w Barcelonie i obejrzy dzisiejszy mecz Barçy z Interem. Były zawodnik porozmawiał z Gerardem Piqué, a wywiad ukazał się w telewizji. Poniżej przedstawiamy wybrane wypowiedzi katalońskiego obrońcy.
Powrót do Barcelony: Myślałem, że nigdy tu nie wrócę, szczególnie po przejściu do Manchesteru United. Chciałem być profesjonalistą, żyć z piłki nożnej, ale powrót był bardzo, bardzo trudny. Moje marzenie się spełniło i mogłem grać w pierwszym zespole na Camp Nou.
Cele na ten sezon: Zawsze naszym celem jest wygranie wszystkiego, choć wiemy, że to trudne. W poprzednim sezonie zdobyliśmy tytuł w LaLidze i Pucharze Króla, zabrakło Ligi Mistrzów, dlatego teraz to ona jest naszym głównym celem.
Dzieciństwo: Od dziecka śledziłem Barçę i ciebie [Stoiczkowa – przyp. red.]. Byłeś jednym z moich idoli. Pierwszy mecz, który pamiętam, to ten z 1992 roku w San Sebastián. Przegraliście 1:2. Podróż na to spotkanie była moim prezentem urodzinowym od rodziców. Tam poznałem Andoniego Zubizarretę i wielu innych zawodników. Kocham ten klub i piłkę, jestem socio od urodzenia, mój dziadek mnie zapisał.
Przyszłość: Przeszedłem przez wszystkie drużyny młodzieżowe i dotarłem do pierwszego zespołu po krótkim pobycie w Manchesterze. Dopóki nogi pozwolą, chcę grać jeszcze parę lat.
Komentarze (8)