Ernesto Valverde: Dzisiejsza lista powołanych jest wiadomością dla Aleñi

Julia Cicha

2 listopada 2018, 15:15

20 komentarzy

Ernesto Valverde wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Rayo Vallecano. Trener opowiedział m.in. o sytuacji Carlesa Aleñi, powrocie do gry Leo Messiego oraz o wczorajszej wypowiedzi Luisa Suáreza.

[Marc Brau, Barça TV] Rayo to zespół, który bardzo potrzebuje punktów. Jak podchodzicie do tego meczu?

Ważne jest szybkie strzelenie gola, bo to wyznacza rytm spotkania. Zakładam, że rywal będzie chciał tego samego. Poza meczem z Alavés Rayo zawsze zaliczało dość wyrównane rezultaty. To ofensywna drużyna, chce naciskać na połowie rywala i ma ofensywnie usposobionych pomocników. Stara się konstruować akcje i gra dobrze. Musimy uważać i spróbować narzucić nasz styl. Wygraliśmy ostatnio dwa trudne mecze ligowe i jutro musimy potwierdzić formę, pamiętając, że nasz rywal jest dobry i potrzebuje punktów.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Jak się czuje Leo Messi? Liczysz na niego we wtorek?

Leo ma problem z ręką i to normalne, że szybko dołączył do treningów, by być w formie i w kontakcie z kolegami, ale trzeba uważać. Minęły dopiero dwa tygodnie, od kiedy odniósł kontuzję, poczekamy jeszcze trochę.

[Marta Ramon, RAC1] Aleña znalazł się na liście powołanych, na której zabrakło Denisa i Malcoma. To wiadomość dla tej dwójki, że muszą się poprawić?

Nie, to wiadomość dla Aleñi, że dobrze sobie radzi i może nam pomóc.

[Santi Valles, Cadena SER Catalunya] Na swojej pierwszej konferencji prasowej Solari powiedział, że Real jedzie do Melilli, by grać „z jajami”. Co to dla ciebie oznacza?

Trener może wypowiadać takie słowa, jakie uważa za słuszne, by zmotywować zespół lub w innym celu. Nie będę oceniał, co robi szkoleniowiec Realu, Rayo czy Espanyolu. Ja jestem tutaj i jednego dnia mogę powiedzieć coś w jednym tonie, a innego w odmiennym. Nie będę wchodzić w znaczenie tamtych słów.

[Germán García, Radio Nacional] Po trzech zdanych egzaminach z trudnymi rywalami czeka was mecz z zespołem z dołu tabeli. Boisz się, że piłkarze pomyślą, że teraz już będzie łatwiej? A może takie spotkanie będzie dla nich zachętą?

Bardziej zachętą, bo do tej pory najwięcej problemów mieliśmy w meczach z przeciwnikami, którzy nie wydawali się tak trudni jak ci z ostatniego tygodnia. Zrobiliśmy krok do przodu, ale teraz nie możemy zastanawiać się, czy nasz rywal jest łatwiejszy, czy trudniejszy. Zawsze jest trudniejszy, a najważniejszy mecz to ten jutrzejszy. Te trzy punkty są warte tyle samo co te zdobyte z Realem. Musimy powalczyć.

[Cadena COPE] Luis Suárez powiedział, że ze względu na jego wiek to normalne, że Barcelona szuka "dziewiątki". Jak oceniasz jego słowa? Zgadzasz się, że w przypadku starszych piłkarzy warto spokojnie i z wyprzedzeniem szukać graczy, którzy mogliby ich zastąpić?

Barcelona, jak każdy klub, obserwuje rynek transferowy i planuje długoterminowo. To coś naturalnego, nie dotyczy tylko przypadku Luisa. To logiczne, wszyscy to rozumieją. Być może odbija się to echem, bo powiedział to właśnie Luis, ale to zupełnie normalne. Luis jest w dobrej formie i dobrze radzi sobie z upływem czasu.

[Carles Escolán, Radio Marca] Nie chcesz przyspieszać powrotu Messiego z powodu wrażenia, które wywiera na tobie drużyna bez niego w składzie? A może liczy się tutaj sytuacja samego piłkarza?

Nie jestem ostrożny z powodu zespołu, tylko kontuzji Leo. Jeśli jutro Messi będzie miał się dobrze, na pewno będziemy silniejsi. To piłkarz, który robi różnicę, ale bez niego zachowujemy jedność. Chcemy, by wrócił do zdrowia i nie miał problemów. Oczywiście z nim jesteśmy lepsi.

[José Agustin, Onda Cero] Po dziesięciu kolejkach czołówka tabeli nie wygląda tak jak zwykle. Espanyol, Valladolid i Alavés są wysoko zamiast zespołów o dużym potencjale finansowym. Myślisz, że to chwilowe i na koniec sezonu wszystko wróci do normy?

Nie wiem, co się wydarzy, ale wymienione przez ciebie zespoły dobrze rozpoczęły sezon i zasługują na zajmowane miejsca. Zobaczymy, czy ta tendencja utrzyma się w przyszłości, pokaże to rytm spotkań. W Anglii wydawało się, że Leicester również nie da rady, a zostało mistrzem. My powalczymy o obronę tytułu.

[Joan Poquí, Mundo Deportivo] W podobnych okolicznościach potknęliście się w spotkaniu przeciwko Leganés. Tamten mecz jest dla was punktem odniesienia?

Tak. Te spotkania służą do nauki, jutro nie chcemy popełnić tego samego błędu. Nie gramy sami, musimy pamiętać, że przeciwnik też jest na boisku, ma swoje momenty i nie ma dobrych intencji.

[Diario Ara] Pięć sezonów temu Barça wysoko pokonała Rayo, ale miała gorsze posiadanie piłki. Jak ważny jest ten czynnik dla obecnej Barcelony?

Każda drużyna ma swój styl, my od dawna wykorzystujemy posiadanie piłki do wygrywania. Niekiedy jednak rywale również chcą zwyciężyć tym samym sposobem. Czasem można dominować w tym elemencie gry, a czasem nie. Zdominowanie spotkania polega jednak na kreowaniu okazji bramkowych, a nie na posiadaniu piłki. Jeśli masz futbolówkę, ale nie tworzysz żadnej sytuacji, równie dobrze możesz oddać ją przeciwnikowi. Niektóre zespoły wygrywają 5:0, mając 30% posiadania piłki. To one dominują w takich meczach. Nie można tego mylić, posiadanie piłki nie równa się dominacji w meczu.

[Jordi Sunyer, TV3] Odniosłem wrażenie, że Dembélé gra czasem nieco bardziej w środku, niżbyś tego chciał. Nie odzyskuje również piłki po stracie. Zgadzasz się z tym?

Mamy piłkarzy, którzy mogą dobrze radzić sobie w środku, wszystko też zależy trochę od tego, z kim rywalizujemy i jak wygląda gra. Czasem chcemy, by skrzydłowi otworzyli nam nieco boisko. Dotyczy to na przykład ostatniego meczu, w którym obrońcy bardzo się zamknęli. To można poprawić. Dembélé musi to zrobić, ale inni też. Zawodnicy, którzy przyszli do nas z zewnątrz, muszą przyzwyczaić się też do odzyskiwania piłki po stracie. To trudne, ale chcemy zachować ten element w naszej grze. Daje to dobre wyniki, a Dembélé nad tym pracuje.

[Ivan San Antonio, Sport] Zawodnicy tacy jak Aleña czy Samper grają na razie tylko w Pucharze Króla. Uważasz, że zasługują na więcej szans?

Jeśli chodzi o ich nastawienie, to bez wątpienia tak. Mamy jednak dobrych piłkarzy i muszą z nimi rywalizować. Taka jest rzeczywistość w naszym klubie. Chcemy wygrywać, a dodatkowo istnieje wewnętrzna rywalizacja wśród zawodników. Ja wybieram najlepszą w danym momencie osiemnastkę. Nie mogę zwracać uwagi na stereotypy, myśleć o tym, że są wychowankami. Znają już styl gry Barcelony, co jest dla nich dobre, ale koniec końców chcemy przyszłościowych piłkarzy rywalizujących na bardzo wysokim poziomie.

[Xavi Hernández, Diario Marca] Jak oceniasz bramki Paco Alcácera w Borussii? Chciałbyś, by wrócił do Barcelony?

Odejście było dla niego dobre, bo otrzymuje szanse i trafia do siatki. Cieszymy się z tego powodu. W Barcelonie rywalizacja powoduje, że czasem trudno jest dać szansę wszystkim. Piłkarze muszą czasem odejść, by grać więcej. Zobaczymy, jaka będzie przyszłość.

Ostatnio powiedziałeś, że Coutinho mógłby dawać z siebie nieco więcej. Czego potrzebuje, by to zrobić?

Mówicie o moich wypowiedziach i czasem aż muszę wysilać pamięć. Możliwe, że kiedyś to powiedziałem, wszyscy musimy dawać z siebie więcej. Jesteśmy bardzo zadowoleni z Coutinho, to piłkarz, który się nie chowa i zawsze podejmuje wyzwanie.

[El Nacional] Samuel Umtiti wrócił już do treningów. Sprawia to, że jednak nie pozyskacie stopera w zimowym okienku transferowym?

Mamy nadzieję, że zarówno on, jak i Vermaelen jak najszybciej wrócą do gry. Transfer? Jestem zadowolony z obrońców, których mam i z którymi pracuję, choć oczywiście chciałbym, by cała czwórka była dostępna. Barça zawsze obserwuje rynek, zobaczymy.

[Goal.com] Czy klub ma obecnie jakiś plan odnośnie Aleñi?

Dość jasno wyjaśniliśmy to już wcześniej. Aleña jest zawodnikiem pierwszego zespołu, ale był po kontuzji i dlatego czasem chcieliśmy, by zagrał w Barcelonie B i łapał formę. Rozmawiałem z nim i powiedział mi, że chciał grać w rezerwach, kiedy nie był powoływany do pierwszego zespołu. Od początku jednak ma status piłkarza pierwszej drużyny.

[BeIN Sports] Chciałbym zapytać o ewolucję gry Arturo Vidala oraz o jego dobre występy w ostatnich tygodniach.

Wiedzieliśmy, jaki poziom prezentuje. Na początku sezonu zdarzały się mecze, w których nie udawało nam się przechylić szali zwycięstwa na naszą korzyść. Teraz Arturo gra więcej i kiedy pojawia się na boisku, radzi sobie bardzo dobrze, bo ma w sobie wyjątkowy gen rywalizacji. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze