Czyste konto celem FC Barcelony w meczu z Rayo Vallecano

Grzegorz Zioło

3 listopada 2018, 12:30

Marca

3 komentarze

Jeśli Barcelona marzy o podniesieniu kilku trofeów pod koniec sezonu 2018/19, musi poprawić grę w defensywie. Po żelaznej obronie z poprzednich rozgrywek nie ma już śladu, a Ernesto Valverde nie podoba się łatwość, z jaką drużyna traci gole w kolejnych spotkaniach.

O postawie Barçy w defensywie wiele mówi fakt, że Katalończycy nie potrafili zachować czystego konta w lidze od meczu drugiej kolejki z Realem Valladolid. Od tamtej pory Marc-André ter Stegen w każdym kolejnym spotkaniu ligowym przynajmniej raz wyciągał piłkę z siatki. W tym sezonie Barcelona tylko dwa razy zachowała czyste konto w Primera División. Oprócz meczu na Estadio José Zorilla ta sztuka udała się podopiecznym Ernesto Valverde tylko w pierwszym spotkaniu, w którym mierzyli się oni u siebie z Deportivo Alavés (3:0). Dla porównania w pierwszych dziesięciu kolejkach zeszłego sezonu Blaugrana zagrała na zero z tyłu aż siedem razy.

Jedną z głównych przyczyn problemów Barcelony w obronie jest z pewnością plaga kontuzji. Urazy Samuela Umtitiego i Thomasa Vermaelena znacząco zmniejszyły pole manewru Ernesto Valverde, zwłaszcza że reprezentant Francji miał pewne miejsce w pierwszym składzie. Na szczęście dla Blaugrany Clement Lenglet po niepewnych początkach radzi sobie coraz lepiej w duecie z Gerardem Piqué. Mimo to zespół traci gole w każdym kolejnym meczu ligowym, a odpowiedzialność za taki stan rzeczy nie spoczywa tylko na formacji defensywnej. – Zawsze mówi się o obrońcach i bramkarzu, ale to dotyczy całego zespołu. My, obrońcy, też czasem zaliczamy asysty. Teraz rywale mają dwie sytuacje i tracimy dwa gole. To dzieje się seryjnie i staramy się poprawić – wyjaśniał niedawno Jordi Alba.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze