Sergi Roberto: Wygrywanie bez Messiego wzmacnia nas jako zespół

Julia Cicha

5 listopada 2018, 20:12

5 komentarzy

Sergi Roberto opowiedział na konferencji prasowej o grze Barcelony bez Messiego oraz o tym, jak ważne jest zdobycie jutro trzech punktów w starciu z Interem.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Chcecie jutro zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie oraz pozbyć się złego wrażenia po ostatnim wyjeździe do Włoch, prawda?

Wiemy, że jeśli wygramy, zajmiemy pierwsze miejsce w grupie, więc wyjdziemy na boisko z chęcią do gry. W poprzednich latach, również w minionym sezonie, nie graliśmy dobrze na wyjeździe, ale już w tym na Wembley rozegraliśmy świetne spotkanie. Mam nadzieję, że jutro będzie tak samo.

[Marc Marbà, „La porteria” na BTV] Luis Suárez odniósł się ostatnio do autokrytyki zespołu. Jak mecz z Rayo może wam pomóc w kontekście jutra?

W meczu z Rayo dobrze zaczęliśmy, później przeciwnicy naciskali nieco bardziej. Myślimy jednak również o starciach z Sevillą, Realem i Interem. Jutro chcemy zagrać podobnie.

[Pol Martínez, Barça TV] Jak ważne są jutro trzy punkty, biorąc pod uwagę, że dadzą wam one pierwsze miejsce w grupie?

Wygrane zawsze są ważne. W pewnym momencie nie jest już istotne, z kim się gra, bo wszyscy rywale są trudni. Zwycięstwo może dać nam trochę spokoju. Chcemy zagrać w swoim stylu i poprawić się. Powalczymy.

[Manuel Oliveros, Cadena COPE] Jak się czuje Leo Messi? W jakim jest nastroju?

Cieszy się, że jest już z drużyną, choć nie dostał jeszcze zielonego światła od lekarzy. My również cieszymy się, że przyleciał z nami do Mediolanu. 

[Adrià Albets, Cadena SER] Wygraliście dotychczasowe pięć spotkań bez Messiego. Myśleliście, że będzie trudniej?

Bez niego byliśmy nieco zaniepokojeni, bo to nasz najważniejszy zawodnik, najlepszy piłkarz świata. To normalne, że jego brak ma na nas wpływ. Wygraliśmy wszystkie mecze, ale cieszymy się, że dołączył już do grupy. Osobiście nie wiem, czy będzie mógł jutro zagrać.

[Xavi Lemus, TV3] Czy wygranie wszystkich meczów bez Leo wzmacnia was jako drużynę? Co oznacza dla was jego powrót do gry?

Oczywiście, że jest to dla nas ważne. W poprzednich spotkaniach pokazaliśmy się na boisku z dobrej strony, teraz chcemy to kontynuować, pomagać drużynie i udowodnić, że mamy szeroki skład. Bez Leo nie jesteśmy tak silni, ale pokazaliśmy, że mamy mocny zespół.

[Xavi Hernández, Diario Marca] Pod nieobecność Messiego Luis Suárez zrobił krok do przodu, strzelił wiele bramek, a trzy z nich padły po twoich asystach. Jak się rozumiecie? Pracujecie nad tym?

To spontaniczne, tak wychodzi w trakcie meczu. Luis jest napastnikiem i znajduje się najbliżej bramki, dlatego łatwiej jest, bym asystował do niego, a nie do kogoś innego. Mimo wszystko dobrze się z nim rozumiem i cieszę się, że ostatnio strzela tyle goli. Mam nadzieję, że dalej będę mógł mu pomagać.

[Germán García, Radio Nacional] Po trzech bardzo dobrych meczach mieliście trochę problemów w spotkaniu z Rayo. Motywują was starcia z drużynami, które więcej od was wymagają?

Wszystkie spotkania dają trzy punkty i wszystkie są dla nas ważne. Napięcie związane z meczami z Realem czy Interem jest inne, ale wiemy, że do zdobycia mistrzostwa są też potrzebne zwycięstwa z Rayo, które było ostatnie w tabeli. Na koniec sezonu ma to duże znaczenie, więc cieszymy się z trzech punktów.

[Ferran Martínez, Mundo Deportivo] Ostatnio byłeś jednym z ważniejszych piłkarzy na boisku. W jakiej formie według ciebie jesteś?

Cieszę się, że mogę pomagać drużynie, ostatnio robiłem to dzięki asystom. Gramy bardzo dobrze i musimy dalej podążać tą drogą. Przed nami istotne spotkania i mam nadzieję, że wszystko będzie tak jak do tej pory.

[Marta Ramon, RAC1] Czyje chęci są większe – Messiego do powrotu do gry czy wasze w oczekiwaniu na powrót Leo?

Wszyscy chcą tego tak samo, bo z nim zespół jest silniejszy. Cieszymy się, że jest już zdrowy, choć nie dostał jeszcze pozwolenia na grę od lekarzy.

[Carles Escolán, Radio Marca] Rozumiem, że piłka nożna to gra zespołowa, ale w tym momencie, po jedenastu kolejkach, straciliście już tyle goli co w ubiegłym sezonie po trzydziestu seriach gier. Martwi cię poziom waszej defensywy?

To prawda, że tracimy więcej bramek, musimy być autokrytyczni i poprawić się. Jesteśmy jednak spokojni, prowadzimy w lidze, a w Lidze Mistrzów również dobrze sobie radziliśmy. Gramy dobrze, ale sezon jest długi i zawsze można się poprawić.

[Sport] Jesteś ostatnim wychowankiem, który znalazł sobie miejsce w pierwszym zespole. Teraz macie też Aleñę i Chumiego, jakie rady im dasz? Jak ważna jest dla was La Masia?

Cieszę się, że mamy takich piłkarzy jak Aleñá. Co prawda gra w Barcelonie B, ale jest już w dynamice pierwszego zespołu. Ma odpowiednie umiejętności, by być z nami. Później tacy gracze jak Chumi oraz Iñaki również nam pomagają. Jestem wychowankiem, więc wiem, co przeżywają. To dla nich wielki moment. Mam nadzieję, że oni oraz inni zawodnicy rezerw będą nam pomagać.

[pytanie z Włoch] Oczekujecie innego Interu niż na Camp Nou? Zawodnicy na konferencji prasowej powiedzieli, że drużyna jest przyzwyczajona do dużego posiadania piłki w Serie A, ale w meczu z wami nie była w stanie tego osiągnąć.

Na Camp Nou wiedzieliśmy, że Inter lubi mieć piłkę, dlatego graliśmy pressingiem. U siebie rywale będą czuli się lepiej, wygodniej, ale my od początku spróbujemy im to utrudnić. Jesteśmy silniejsi z piłką, to będzie wyrównany mecz.

[L’Esportiu] Zrezygnowałeś już z gry w linii pomocy? Zawsze rozpoczynasz sezon z nadzieją na częstsze występy, ale kończysz jako boczny obrońca.

Nigdy nie powiedziałem, że chcę grać w linii pomocy. Lubię być na boisku i pomagać drużynie, obojętnie na jakiej pozycji. Od dawna gram w obronie, to dla mnie nic nowego. Jestem zadowolony, kiedy występuję.

[pytanie z Chile] Arturo Vidal nie gra na razie dużo, ale sam Valverde powiedział, że sezon jest długi i dostanie szansę. Co daje Barcelonie ten zawodnik?

Przyda nam się w takich meczach, jest doświadczony, grał w tej lidze. Nie występował do tej pory często, ale wszedł na boisko w spotkaniu z Realem i strzelił gola. Na treningach również widzimy, że może nam pomóc. Sezon jest długi i potrzebujemy wszystkich piłkarzy. Może nie gra na razie tyle, ile by chciał, ale jest spokojny i zadowolony, ciężko pracuje i na pewno będzie dla nas bardzo ważny.

[pytanie z Brazylii] W czasach gry w La Masii mieszkałeś z Icardim, który miał iguanę. Opowiedz coś o tym, wciąż cię to bawi?

Zawsze mnie pytają o Mauro. Mieszkaliśmy razem przez rok i Mauro rzeczywiście miał iguanę, ale była ona spokojna i zamknięta w terrarium. Na szczęście nigdy jej nie wypuścił. Mam same dobre wspomnienia związane z Icardim, życzę mu wszystkiego najlepszego.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze