Malcom zaliczył wejście smoka w spotkaniu Barçy z Interem na Giuseppe Meazza. W 81. minucie Brazylijczyk zmienił Ousmane'a Dembélé, a dokładnie 114 sekund później zdobył gola na 1:0.
Ostatecznie Barcelona zremisowała 1:1, ponieważ do wyrównania doprowadził Icardi. Barça była dziś nieskuteczna, a na gola zamieniła dopiero 26. strzał na bramkę rywali. Do siatki trafił Malcom, czego przed meczem mało kto mógł się spodziewać.
Brazylijczyk, który w całym sezonie rozegrał zaledwie 25 minut w LaLidze i zawiódł w ostatnim spotkaniu Pucharu Króla z drużyną Cultural Leónesa, zastąpił Ousmane'a Dembélé w 81. minucie i potrzebował jedynie 114 sekund, aby pokonać Handanovicia. Potem jeszcze dobrze utrzymywał się przy piłce i posłał świetne dośrodkowanie do Luisa Suáreza.
Marca jest zdania, że w ciągu dwóch minut od wejścia na boisko do zdobycia gola Malcom zrobił więcej niż Ousmane Dembélé od początku meczu. Francuz, który wyszedł w podstawowym składzie w ramach nagrody od trenera za bramkę na Estadio de Vallecas, po raz kolejny rozczarował i ewidentnie widać, że jeszcze nie do końca wpasował się do gry Barcelony.
Komentarze (76)