Dzisiejszy mecz na Camp Nou będzie wyjątkowym przeżyciem dla dwóch piłkarzy Realu Betis: Marca Bartry i Cristiana Tello, którzy po raz pierwszy zagrają na stadionie Barcelony w koszulce innej drużyny. Obaj zawodnicy wychowali się w La Masii, zadebiutowali w dorosłej piłce w barwach Blaugrany i występowali w niej przez kilka lat. Bartra jeszcze ani razu nie miał okazji mierzyć się ze swoim byłym klubem. Obrońca odszedł z Barcelony do Borussii Dortmund, a kiedy dołączył do Realu Betis w styczniu bieżącego roku, Verdiblancos mieli już za sobą oba ligowe spotkania z zespołem Ernesto Valverde.
Cristian Tello musiał opuścić zeszłoroczny mecz Barçy z Realem Betis na Camp Nou z powodu kontuzji kostki, która wykluczyła go z gry na kilka miesięcy, ale w rundzie rewanżowej wystąpił w spotkaniu na Benito Villamarín. Quique Setien przekształcił wychowanka Barcelony z lewego napastnika na wahadłowego, który może grać po obu stronach boiska. Na swojej poprzedniej pozycji Tello występuje sporadycznie.
Przed podróżą do Barcelony Tello rozmawiał z Marcą na temat swoich wrażeń przed spotkaniem. – To będzie bardzo wyjątkowy mecz. Ten klub dał mi możliwość dotarcia do Primera División i zawsze będę mu za to wdzięczny. Mam bardzo dobre wspomnienia, zarówno jeśli chodzi o trenerów, jak i o cały klub – przyznał zawodnik Realu Betis.
Jego zdaniem Blaugrana pozostaje bardzo groźnym zespołem, mimo że na tym etapie sezonu ma mniej punktów niż rok temu. – W tym sezonie wszystkie mecze są trudne. LaLiga bardzo się wyrównała i każda drużyna może sprawić problemy. Moim zdaniem Barça jest jednak taka jak zawsze, podobnie jak rok temu. Jej gracze są naładowani energią i rozgrywają świetne mecze w Lidze Mistrzów. Mają tę samą ochotę do gry i ambicję – uważa Tello.
Piłkarz z Sabadell stwierdził też z żalem, że Barcelona nie daje tak wielu szans młodym zawodnikom jak podczas jego pobytu na Camp Nou. – Kiedy ja awansowałem do pierwszego zespołu, robiło to też wielu innych wychowanków. Profil ówczesnego trenera sprawiał, że bardziej stawiano na La Masię. Teraz brakuje nieco piłkarzy z wewnątrz, ale klub ma ich na uwadze i będą oni ważnymi zawodnikami w przyszłości – ocenił Tello.
Gracz Realu Betis nie ma też wątpliwości, komu przyznałby Złotą Piłkę za 2018 rok. – Ja zawsze wręczałbym ją Messiemu. Może mieć lepsze lub gorsze lata, ale każdy, kto ogląda piłkę nożną, wie, że żaden inny zawodnik nie daje tyle radości co Leo – przyznał Katalończyk.
Komentarze (7)