Dziś na Camp Nou Barcelona gra z Betisem w 12. kolejce LaLigi. Zespół Quique Setiena to jedna z najbardziej atrakcyjnych do oglądania drużyn w LaLidze. Na liście powołanych Barcelony znalazł się Messi i na pewno nie zabraknie dobrej piłki. La Vanguardia przedstawia pięć kluczowych aspektów taktycznych tego starcia.
Ważne posiadanie piłki
Camp Nou obejrzy dziś najlepszą walkę o posiadanie piłki. Barcelona i Betis jak do tej pory najbardziej dbają o futbolówkę. Podopieczni Valverde mają ją średnio przez 64% czasu gry, a Betis jedynie o 1% mniej. Oba zespoły dbają również o celność podań. Barcelona może pochwalić się 88,6% skuteczności, a Betis - 87,7%.
Wydaje się więc, że obie drużyny powalczą o piłkę, a ta, która jej nie zdobędzie, będzie cierpieć w defensywie. Żaden z zespołów nie umie zbytnio zbyt długo prześladować rywala. Posiadanie piłki będzie więc kluczowe do odniesienia sukcesu w meczu. Jeśli Barça będzie w stanie ją przejąć i dobrze poradzi sobie z podaniami, będzie krok bliżej do zdobycia trzech punktów.
Ustawienie w ataku
Kontuzja Coutinho oraz powołanie Malcoma i powrót Messiego po kontuzji sprawiają, że sytuacja w ataku Barcelony jest niepewna. Jeden ze skrzydłowych na pewno będzie musiał być dziś w stanie schodzić do środka, ponieważ Betis będzie miał wielu graczy w środku pola. Wspomniane umiejętności ma tylko Messi (i Rafinha lub Aleña, jeśli Valverde nie chce grać dziesiątką zawodników). Wszystko wskazuje jednak na to, że dziś na boisku zobaczymy Malcoma. Jego postawa w Mediolanie daje mu na to szansę. Dembélé nie został powołany, więc o miejsce powalczą Brazylijczyk i Munir.
Jeśli weźmiemy pod uwagę, że zarówno Messi, jak i Rafinha grają po prawej stronie boiska, piłkarz, na którego postawi trener, będzie występował z lewej strony, czyli tam, gdzie Jordi Alba. Z tego właśnie powodu wybrany zawodnik powinien umieć schodzić do środka, tak jak zazwyczaj robi to Coutinho. Munir lepiej się porusza, ale Malcom przewyższa go w pozostałych umiejętnościach. Dziennikarz uważa, że zwycięsko z tej walki wyjdzie ten drugi. Tak czy inaczej, decyzja Ernesto Valverde odnośnie trzeciego atakującego wydaje się mieć kluczowy wpływ na dzisiejszą grę Barcelony.
Wejścia za plecy trzeciego stopera
Słabym punktem Betisu jest przestrzeń, jaka powstaje pomiędzy ostatnim bocznym stoperem i skrzydłowym, który często przechodzi mocno do przodu. Verdiblancos stracili sześć z dwunastu goli po wejściach rywali właśnie w tę strefę. W ubiegłą niedzielę Celta strzeliła w ten sposób dwie z trzech bramek w starciu z Betisem. Barcelona musi maksymalnie wykorzystać tę słabość zespołu Quique Setiena.
Środek pola
System 3-4-2-1 sprawia, że Betis gromadzi nawet sześciu piłkarzy w środku pola. Stosuje więc filozofię podobną do tej Barcelony. W takim przypadku utworzy się dużo linii podań przez środek i piłka będzie często przechodziła przez tę strefę. Pomocnicy ustawieni przed Williamem Carvalho będą wychodzić, aby odbierać podania od środkowych obrońców. To stwarza okazję do przejęcia piłki w bardzo korzystnej strefie.
Loren, Lo Celso i Canales
Betis ma wiele indywidualności. Loren rozegrał tylko 20 minut w meczu z Betisem i na pewno będzie dziś najbardziej wysuniętym zawodnikiem. Jest to autentyczny talent. Potrafi zakręcić obrońcami i jest znakomity technicznie. Potrafi grać w różnych strefach ataku, ale najczęściej występuje na „dziewiątce”. Betis ma ostatnio spore problemy ze zdobywaniem goli (tylko 7,6% skuteczności), ale pokłada nadzieję właśnie w Lorenie, który strzelił trzy z ośmiu bramek Verdiblancos w bieżącym sezonie ligowym (37,5%). Ponadto Loren oddaje najwięcej uderzeń i najczęściej znajduje się na spalonym (10 razy w 11 spotkaniach).
Bezpośrednio za napastnikiem Betisu gra dwóch zawodników. Warto zwrócić uwagę na Giovanniego Lo Celso i Sergio Canalesa. Obaj są bardzo ruchliwi i mają ogromną jakość. Są podobni, ale się uzupełniają. Mogą występować z obu stron boiska, jednak ich głównym atutem jest świetna gra lewą nogą. Canales częściej od Lo Celso pojawia się na prawej stronie, potrafi znakomicie uderzyć na bramkę i dorzucić piłkę w pole karne. Dośrodkowywał już 49 razy w ciągu 896 minut, jakie spędził na boisku. Barcelona musi być dziś bardzo skoncentrowana, aby ograniczyć potencjał ofensywny Betisu.
Komentarze (1)