FC Barcelona chce odzyskać swojego wychowanka Daniego Olmo

Łukasz Lewtak

14 listopada 2018, 09:42

Mundo Deportivo/Sport

18 komentarzy
  • Mundo Deportivo i Sport informują, że Barcelona chce sprowadzić z Dinama Zagrzeb swojego wychowanka Daniego Olmo
  • 20-letni napastnik odszedł z La Masii cztery lata temu, a dziś może kosztować 25 milionów euro
  • Zawodnikiem interesuje się wiele klubów, m.in. Real Madryt, Borussia Dortmund i Manchester City

Odejście Daniego Olmo z Barcelony cztery i pół roku temu było dużą niespodzianką. Już wtedy napastnik z Terrassy wyróżniał się na tle swoich rówieśników i był nadzieją na przyszłość. Zdecydował się jednak na odejście i to w dość zaskakującym kierunku - do Dinama Zagrzeb.

Dziś Olmo jest jednym z najważniejszych piłkarzy zespołu ze stolicy Chorwacji, który pisze historię w krajowej lidze oraz w Lidze Europy. Dani Olmo gra także dla reprezentacji Hiszpanii do lat 21, a w poniedziałek trenował nawet z kadrą Luisa Enrique.

Mundo Deportivo informuje, że we wtorek w Ciutat Esportiva Pep Segura, Éric Abidal i Ramon Planes spotkali się z agentem Daniego Olmo Juanmą Lópezem. Z kolei dziś Planes będzie obserwował 20-letniego napastnika w meczu towarzyskim reprezentacji Hiszpanii U-21 z Danią. FC Barcelona rozważała sprowadzenie Daniego Olmo już w lecie 2017 roku, kiedy Barça B występowała w Segunda División. Teraz będzie musiała walczyć o piłkarza z innymi klubami.

Sprowadzenie Daniego Olmo rozważają bowiem Real Madryt, Borussia Dortmund, Manchester City, Manchester United, Bayern Monachium i Marsylia. Przedstawiciele Czerwonych Diabłów oglądali zawodnika w akcji już pięciokrotnie, ostatnio w spotkaniu Ligi Europy pomiędzy Dinamem Zagrzeb i Spartakiem Trnava.

Cena za Daniego Olmo to ok. 25 milionów euro. Dinamo Zagrzeb uznaje jednak tę kwotę za cenę wyjściową. Chorwacki klub odrzucił niedawno oferty w wysokości 20 milionów.

Pep Segura powiedział kiedyś, że piłkarz, który odchodzi z La Masii, nie może wrócić do klubu. W przypadku Daniego Olmo Barcelona może jednak zrobić wyjątek, podobnie jak w 2008 roku w sprawie Gerarda Piqué.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (18)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze