Rok temu na tym etapie rozgrywek Messi miał za sobą 1950 minut spędzonych na murawie w oficjalnych meczach, a także dwie podróże za Ocean na cztery kluczowe spotkania w eliminacjach mistrzostw świata. Odpoczynek Messiego od reprezentacji, która obecnie gra wyłącznie towarzysko, a także kontuzja spowodowały, że w bieżącym sezonie Argentyńczyk pojawia się na boisku zdecydowanie rzadziej. Gwiazdor Barcelony przebywał na murawie przez 1051 minut. Jest to o 899 minut mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego sezonu. Teoretycznie Messi rozegrał rok temu niemal dziesięć meczów więcej, co jest znaczącym obciążeniem na początku rozgrywek.
Mimo że Messi gra rzadziej, jego dorobek wcale nie odbiega jednak od normy. W poprzednim sezonie crack z Rosario strzelił dwanaście goli w Primera División i trzy w Lidze Mistrzów, a w obecnych rozgrywkach ma na koncie dziewięć bramek w LaLidze i pięć trafień w dwóch meczach Champions League.
W trakcie zgrupowań drużyn narodowych Messi odpoczywał w Dubaju, wykorzystując przerwę w treningach Barcelony. Brak wyjazdu na mecze Argentyny i więcej wypoczynku powinny podziałać pozytywnie na 31-latka w końcowej fazie sezonu, do której w ostatnich latach Leo nie podchodził w najlepszej dyspozycji fizycznej. Widać to było zwłaszcza w wyjazdowych spotkaniach Ligi Mistrzów z Romą, Atlético, PSG i Juventusem.
Barcelonę do końca tego roku kalendarzowego czeka jeszcze osiem meczów. Messi z pewnością nie wystąpi w rewanżu z drużyną Cultural Leónesa w Pucharze Króla. Wątpliwości budzi natomiast plan Valverde wobec Argentyńczyka na kolejne rundy zmagań w tych rozgrywkach, o ile Barça uzyska awans. Zwłaszcza styczeń jest bardzo wymagającym miesiącem w Pucharze Króla. Wiele mówiło się o koncepcji dozowania wysiłku u najlepszych zawodników, którzy powinni skupić się na LaLidze i Lidze Mistrzów. Messi mógłby więcej odpocząć w meczach Copa del Rey, tak jak miało to miejsce z Cristiano Ronaldo w Realu Madryt, co przyniosło Los Blancos pozytywne efekty.
Komentarze (21)