Atlético Madryt gra na Wanda Metropolitano od 16 września 2017 roku. W pierwszym meczu drużyna Simeone pokonała Málagę 1:0, a wynik ten stał się dość typowym rezultatem, do którego przyzwyczaili się kibice. Drużyna z Madrytu nie strzela wielu bramek, ale również niemal nie traci goli na własnym stadionie.
Mimo że w tym sezonie Atléti nie jest najlepszą drużyną w LaLidze na własnym stadionie (zremisowało z Eibarem), siła jego defensywy nie wzbudza żadnych wątpliwości. Barcelona będzie musiała bardzo się postarać, by trafić do siatki na boisku, na którym w minionym sezonie zremisowała 1:1. Wanda Metropolitano w nieco ponad rok stało się bowiem prawdziwą fortecą. W 25 ligowych spotkaniach gospodarze stracili jedynie 11 bramek (średnia 0,44 na mecz), co daje jednego gola co 204 minuty.
Jan Oblak aż 17 razy zachował czyste konto (68%), a pierwszą drużyną, która pokonała go na Wanda Metropolitano, była właśnie Barcelona. Później sztuka ta udała się Villarrealowi, Realowi Sociedad, Gironie, Espanyolowi i Eibarowi. Tylko jedna drużyna, Espanyol, była w stanie wygrać na tym stadionie. Miało to miejsce w 36. kolejce minionego sezonu w wyjątkowych okolicznościach. Atlético straciło już szansę na mistrzostwo Hiszpanii, ale zapewniło sobie awans do finału Ligi Europy po pokonaniu w półfinale Arsenalu.
We wszystkich rozgrywkach zespół Simeone poniósł trzy porażki w oficjalnych meczach na Wanda Metropolitano: z Chelsea w Lidze Mistrzów (1:2), Sevillą w Pucharze Króla (1:2) i Espanyolem w lidze. Warto dodać, że w czterech spotkaniach Ligi Europy na nowym stadionie Atlético (z FC Kopenhagą, Lokomotiwem, Sportingiem i Arsenalem) gospodarze ani razu nie musieli wyciągać piłki z siatki.
Komentarze (14)